Jutro spotkanie o lotnisku. Nadal czekamy na konkrety

Już jutro, w poniedziałek 9 listopada, odbędzie się zapowiadane przez Urząd Miasta spotkanie dotyczące przyszłości krośnieńskiego lotniska. To okazja, by porozmawiać o planach rozbudowy, wykorzystaniu infrastruktury przez Wojska Obrony Terytorialnej oraz rozwoju technologii dronowych. Tylko czy mieszkańcy będą mieli wystarczająco dużo informacji, żeby o tych planach rzeczywiście dyskutować?


Reklama

Spotkanie odbędzie się 9 listopada o godz. 18.00 w SP 15 przy ul. Kisielewskiego 18

Nadal wróżymy z fusów?

Przypomnijmy, że 15 października w Urzędzie Miasta odbyła się konferencja prasowa poświęcona rozbudowie lotniska. Miała rozwiać wątpliwości, które pojawiły się wśród mieszkańców. Nie rozwiała jednak najważniejszych. Władze mówiły o możliwościach rozwoju gospodarczego, obsłudze większych samolotów i potencjale inwestycyjnym, ale zabrakło odpowiedzi na pytania o konkretne liczby.

Nie poznaliśmy prognozowanego ruchu dużych samolotów. Nie przedstawiono szacunkowych przychodów ani wyliczeń, o ile wzrosną koszty utrzymania lotniska po wydłużeniu pasa. Prezydent przyznał wówczas, że może się zdarzyć, iż miasto wyda około 45 mln zł na rozbudowę, a skorzysta z niej tylko jeden duży samolot w ciągu roku. Liczbę przyszłych operacji określił jako „wróżenie z fusów”.

Od tamtej konferencji czekamy na konkrety. Tymczasem w publicznej debacie nadal pojawiają się zapowiedzi dużych korzyści, rozwoju gospodarczego i możliwości obsługi naprawdę dużych maszyn. Tyle że takie deklaracje powinny mieć jakieś oparcie w analizach.

Ile właściwie tych samolotów ma latać?

Nie oczekujemy, że ktokolwiek przewidzi dokładną liczbę lotów w każdym nadchodzącym roku. Można jednak przygotować warianty i przedstawić szacunkowe scenariusze. Czy mówimy o kilku operacjach dużych samolotów rocznie, a może kilkudziesięciu, albo kilkuset? Czy będzie to bliżej trzech, czy trzystu operacji maszyn klasy Boeinga 737 w ciągu roku? Odpowiedź Prezydenta Piotra Przytockiego: „wróżenie z fusów”.


Reklama

Tymczasem od skali wykorzystania lotniska zależą przecież korzyści gospodarcze, ale też hałas, koszty eksploatacji i sens ekonomiczny całego przedsięwzięcia.

Podobnie jest z finansami. Jeśli rozbudowa ma przynieść Krosnu wymierne korzyści, warto wiedzieć, jakich przychodów można się spodziewać. Jeśli natomiast miasto zakłada, że lotnisko będzie wymagało stałego dokładania pieniędzy z budżetu, mieszkańcy również powinni znać skalę tego obciążenia. Szczególnie, że Prezydent podkreśla brak iw miejskiej kasie i chce podnosić podatki. Dlatego pytanie o wzrost kosztów dla Miasta jest bardzo zasadne.

Nie każdą inwestycję można oceniać wyłącznie przez pryzmat bezpośredniego zysku. Korzyści społeczne, strategiczne czy gospodarcze mogą być ważne, nawet jeśli nie da się ich łatwo przeliczyć na złotówki. Nie oznacza to jednak, że można całkowicie pominąć rachunek ekonomiczny, szczególnie gdy w miejskiej kasie widać dno.

Żeby lokalne sprawy nie znikały

Uważasz, że Krosno potrzebuje wolnych mediów?
Wesprzyj naszą misję!
Powiedz o KrosnoSferze znajomym. Udostępniaj nasze wpisy!

Możesz wesprzeć nas finansowo:
Erste Bank: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 
zrzutka.pl


Reklama

Strategiczne cele ważniejsze niż interes mieszkańców?

Podczas konferencji ze strony Prezydenta Przytockiego pojawił się argument, że przy tej inwestycji „przeważają cele państwa, a nie mieszkańców”. Oczywiście, bezpieczeństwo państwa i potrzeby wojska mogą uzasadniać inwestycje, których nie da się oceniać wyłącznie przez pryzmat lokalnych korzyści. Nie oznacza to jednak, że interes mieszkańców można odłożyć na bok. To przecież oni będą żyć w sąsiedztwie lotniska, ponosić ewentualne uciążliwości, a także finansować jego utrzymanie. Cele strategiczne nie zwalniają władz miasta z obowiązku informowania mieszkańców i uwzględniania ich interesów. Wręcz przeciwnie! Im większa skala przedsięwzięcia, tym większa powinna być przejrzystość.

Spotkanie to nie zastępuje wcześniejszego dostępu do informacji

Urząd zapowiada, że podczas poniedziałkowego spotkania przedstawi aktualne informacje i odpowie na pytania mieszkańców. Dobrze, że taka rozmowa się odbędzie. Problem w tym, że kluczowe dane powinny być dostępne wcześniej. Na pytania zadane po konwencji prasowej nie dostaliśmy odpowiedzi.

Jeżeli konkretne wyliczenia lub szacunkowe dane zostaną przedstawione dopiero podczas spotkania, mieszkańcy będą musieli zapoznać się z nimi na bieżąco i jednocześnie próbować o nich dyskutować. Trudno w takich warunkach rzetelnie przeanalizować założenia, sprawdzić ich wiarygodność i przygotować merytoryczne pytania.

A co, jeśli również jutro tych danych nie poznamy? O czym właściwie będziemy rozmawiać? O ogólnych wizjach rozwoju i możliwościach, które „być może kiedyś zostaną wykorzystane”? Czy takie „wróżenie z fusów” ma rozwiać wątpliwości?

Spotkanie odbędzie się w poniedziałek 9 listopada o godz. 18:00 w Szkole Podstawowej nr 15 przy ul. Kisielewskiego 18. Zapowiedziano udział przedstawicieli władz miasta, urzędu, Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej oraz 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Warto przyjść i zadawać pytania. Liczymy jednak, że tym razem zamiast kolejnych zapewnień o potencjale i możliwościach usłyszymy również konkretne odpowiedzi.

Bo mieszkańcy nie muszą być przeciwnikami rozwoju lotniska. Mają natomiast prawo wiedzieć, co dokładnie jest planowane, jakie będą tego konsekwencje i ile będzie to kosztować.

Polecamy także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content