Alarm lotniczy w szkole, czy rodzice będą mogli odebrać dzieci?

Ministerialne zalecani zakładają, że podczas alarmu dzieci pozostają pod opieką szkoły, a rodzice „nie przyjeżdżają po nie do placówki”. Pojawiają się jednak pytania o to, czy oznacza to „zakaz odbierania dzieci” i o podstawę prawną takich ograniczeń. Zapytaliśmy miasto, jak przygotowano szkoły i przedszkola na zagrożenie z powietrza. Odpowiedzi nie wyjaśniają wszystkich wątpliwości.


Reklama

Dzieci zostają w szkole, rodzice nie przyjeżdżają

Pod koniec września do szkół i przedszkoli trafił wzór procedury przygotowania i reagowania na zagrożenie z powietrza, opracowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Dokument zakłada, że po ogłoszeniu alarmu dzieci i pracownicy powinni jak najszybciej przejść do wcześniej wyznaczonych miejsc schronienia. Dzieci pozostają pod opieką placówki, a rodzice nie powinni w tym czasie przyjeżdżać po nie do szkoły czy przedszkola. Chodzi m.in. o uniknięcie przemieszczania się na otwartej przestrzeni i nieblokowanie dojazdu służbom.

Zobacz procedurę MEN <- kliknij w link.

Taka zasada rodzi jednak pytania, na które warto znać odpowiedź, zanim dojdzie do sytuacji kryzysowej.

Czy zalecenie, by rodzice nie odbierali dzieci podczas alarmu, oznacza również, że szkoła ma prawo odmówić wydania dziecka rodzicowi lub opiekunowi prawnemu? Jaka jest podstawa prawna takiej odmowy? Czy znaczenie ma treść procedury przyjętej przez konkretną placówkę?


Reklama

A gdzie dzieci mają się schronić?

Drugie zagadnienie dotyczy warunków w samych placówkach. Procedura przewiduje wyznaczenie miejsc schronienia, dostosowanych do budynku, liczby uczniów oraz potrzeb osób wymagających dodatkowego wsparcia.

Co jednak w sytuacji, gdy szkoła nie ma schronu ani wcześniej zweryfikowanego miejsca ukrycia? Jakie pomieszczenia wyznaczono? Czy sprawdzono, ile osób mogą pomieścić i czy można bezpiecznie dotrzeć do nich z sal lekcyjnych?

Samo opracowanie dokumentu nie odpowiada na te pytania. Potrzebna jest również wiedza o rzeczywistych warunkach lokalowych i organizacyjnych konkretnej placówki.

Dlatego skierowaliśmy pytania do Urzędu Miasta, jako organu prowadzącego dla lokalnych szkół.


Reklama

Co na to Urząd Miasta Krosna?

Nieprzypadkowo skierowaliśmy pytania właśnie do organu prowadzącego miejskie placówki oświatowe.

Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 8 ustawy o samorządzie gminnym edukacja publiczna należy do zadań własnych gminy. Z kolei art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo oświatowe zobowiązuje organ prowadzący do zapewnienia warunków działania szkoły lub placówki, w tym bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki.

Chcieliśmy zatem ustalić, jakie informacje i dokumenty otrzymało Miasto, czy sprawdzono przyjęte rozwiązania oraz czy urząd wie, jak przygotowano poszczególne szkoły i przedszkola.

W odpowiedzi urząd poinformował, że dyrektorzy opracowali procedury na podstawie materiałów i zaleceń przekazanych bezpośrednio przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Wydział Edukacji otrzymał informację zwrotną o dopełnieniu tego obowiązku przez wszystkie jednostki oświatowe.

Nie wyjaśniono jednak, czy urząd otrzymał pełną treść procedur, czy tylko potwierdzenia ich opracowania. Nie dowiedzieliśmy się również, czy dokumenty zostały sprawdzone pod kątem kompletności, spójności i dostosowania do warunków konkretnych placówek.

Najbardziej interesowała nas kwestia odbioru dzieci. Zapytaliśmy, czy rodzice będą mogli odebrać dzieci podczas alarmu, czy szkoła może odmówić ich wydania i jaka byłaby podstawa prawna takiego działania.

Odpowiedź urzędu brzmiała: „Zasady dotyczące odbioru dzieci ze szkół i placówek określa wewnętrzna procedura szkolna, opracowana przez szkołę/placówkę”.

To nie rozstrzyga najważniejszej kwestii. Nie wiemy, czy zasady są jednakowe we wszystkich placówkach, czy mogą się różnić i czy Miasto zna rozwiązania przyjęte przez poszczególnych dyrektorów. Urząd nie wskazał też podstawy prawnej ewentualnej odmowy wydania dziecka.

Żeby lokalne sprawy nie znikały

Uważasz, że Krosno potrzebuje wolnych mediów?
Wesprzyj naszą misję!
Powiedz o KrosnoSferze znajomym. Udostępniaj nasze wpisy!

Możesz wesprzeć nas finansowo:
Erste Bank: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 zrzutka.pl

Weryfikacja miejsc schronienia

W odpowiedzi dotyczącej miejsc schronienia miasto poinformowało o analizowaniu infrastruktury placówek oświatowych we współpracy z Komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie.

Urząd przekazał również, że skierował do PSP wnioski o przeprowadzenie czynności weryfikacyjnych dotyczących wskazania lub ustalenia punktów schronienia albo miejsc ukrycia w sześciu placówkach:

  • I Liceum Ogólnokształcącym przy ul. P. Skargi 2,
  • Zespole Szkół Elektrycznych i Ogólnokształcących przy ul. Rzeszowskiej 10,
  • Katolickiej Szkole Podstawowej przy ul. Wojska Polskiego 28,
  • Zespole Szkół Naftowo-Gazowniczych przy ul. Bohaterów Westerplatte 20,
  • Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym przy ul. Bema 46,
  • Szkole Podstawowej nr 14 przy ul. Wojska Polskiego 45.

Urząd nie wyjaśnił jednak, czy sprawdzenie obejmuje wszystkie miejskie szkoły i przedszkola, czy tylko te, których dyrektorzy zgłosili potrzebę weryfikacji. Nie wskazał też, jakie rozwiązania przewidziano dla placówek, w których odpowiedniego miejsca dotychczas nie ustalono.

Bezpieczeństwo to nie tylko zamknięcie drzwi

Sprawę komplikuje dodatkowo atmosfera niepokoju związana z doniesieniami o zagrożeniach i atakach w szkołach. W wielu placówkach ogranicza się dostęp osób z zewnątrz, zamyka wejścia i wprowadza dodatkowe zabezpieczenia. Takie rozwiązania mogą być uzasadnione, ale wymagają również przemyślenia pod kątem innych sytuacji kryzysowych.

Co stanie się, gdy konieczna będzie pilna interwencja służb ratunkowych? Czy ratownicy będą mogli szybko dostać się do budynku? Czy zamknięte wejścia i dodatkowe zabezpieczenia nie utrudnią ewakuacji lub opuszczenia obiektu przez dzieci i pracowników?

Nie chodzi o podważanie wprowadzanych zasad bezpieczeństwa, lecz o sprawdzenie, czy uwzględniają one różne rodzaje zagrożeń. Procedury przygotowane na wypadek wtargnięcia napastnika, alarmu lotniczego czy pożaru mogą wymagać odmiennych działań. Istotne jest więc, by wzajemnie się nie wykluczały i nie tworzyły dodatkowego zagrożenia.

Bezpieczeństwo także możliwość bezpiecznego wydostania się z budynku, gdy sytuacja tego wymaga.

Rodzice mają poznać procedury

Miasto poinformowało również, że pismem z 29 września 2026 r. Prezydent zobowiązał dyrektorów krośnieńskich szkół do omówienia z rodzicami procedur postępowania w przypadku alarmu lotniczego, pożaru i innych zagrożeń podczas bezpośrednich spotkań w placówkach.

W odpowiedzi nie wskazano jednak, czy spotkania odbyły się już we wszystkich placówkach ani czy rodzice otrzymali pisemne informacje o zasadach odbioru dzieci podczas alarmu.

Dlatego skierowaliśmy do Urzędu Miasta Krosna pytania uzupełniające. Chcemy ustalić, czy urząd zna zasady obowiązujące w poszczególnych placówkach, czy weryfikował ich treść i jakie informacje posiada o przygotowaniu miejsc schronienia.

Niezależnie od tego wysłaliśmy krótkie zestawy pytań bezpośrednio do szkół. Pytamy m.in. o treść procedur, możliwość odbioru dziecka podczas alarmu, podstawę ewentualnej odmowy wydania dziecka oraz miejsce schronienia przewidziane dla uczniów i pracowników.

Do tematu wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content