Pytamy o „Podkarpacki czek turystyczny”

Rusza druga tura „Podkarpackiego Czeku Turystycznego”. Nabór rozpocznie się 6 października! W artykule znajdziesz informacje o tym czym jest i jak skorzystać z „czeku”. Ale nie tylko! Zastanawiamy się nad skutecznością tego rozwiązania. W tej sprawie odpowiedzi udzieliła nam Pani posłanka Krystyna Skowrońska (KO).

Informacje o czeku, w tym możliwość złożenia wniosku o czek znajdziesz na stronie: https://czek.podkarpackie.travel

Podkarpacki Czek Turystyczny to dofinansowanie noclegów w woj. Podkarpackim. Czek ma wartość 300 zł i można go wykorzystać przy pobycie obejmującym minimum 2 noclegi.

Podkarpacki Czek Turystyczny realizowany jest w trzech turach od września do listopada 2026 roku. Aby skorzystać z czeku, należy złożyć wniosek online w wyznaczonym terminie generowania czeków dla danej tury. Po wygenerowaniu kodu czeku należy wybrać obiekt noclegowy z oficjalnej bazy obiektów dostępnych na stronie i dokonać rezerwacji bezpośrednio w obiekcie.

Kod czeku podaje się w obiekcie podczas realizacji pobytu (zameldowania). Po pozytywnej weryfikacji czeku, jego wartość pomniejsza koszt pobytu. Pobyt musi odbyć się w terminie tury, na którą Czek został wygenerowany.

Uzyskanie czeku odbywa się online (instrukcja).

…a kto to wymyślił?

Sam Czek Turystyczny jest programem zainicjowanym przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, natomiast jego podkarpacka edycja została rozszerzona i współfinansowana przez Samorząd Województwa Podkarpackiego. To rozróżnienie ma znaczenie również z punktu widzenia kryteriów przyznawania dopłat. Pierwotna konstrukcja programu ministerialnego była bardziej celowana, zakładała wsparcie określonych grup, m.in. seniorów oraz rodzin posiadających Kartę Dużej Rodziny. W podkarpackiej edycji, dzięki dodatkowym środkom samorządu, dopłatę rozszerzono na wszystkich dorosłych turystów, niezależnie od sytuacji rodzinnej czy dochodowej. Oznacza to więc nie tylko zwiększenie dostępności programu, ale również zmianę jego charakteru: z instrumentu kierowanego do konkretnych grup stał się po prostu powszechną dopłatą do usług turystycznych. To właśnie ten element stał się przedmiotem mojego pytania o zasadność wykorzystania dodatkowych środków publicznych, szczególnie w sytuacji, gdy 300 zł może otrzymać również osoba, dla której taka dopłata nie musi mieć żadnego znaczenia przy podejmowaniu decyzji o wyjeździe na Podkarpacie.

Pytania i wątpliwości

Ponieważ program był publicznie promowany w mediach społecznościowych przez posłankę Krystynę Skowrońską, zwróciłem się do niej z pytaniami dotyczącymi nie tyle samej idei wsparcia turystyki, ile ekonomicznej zasadności wydawania w ten sposób publicznych pieniędzy.

Grafiki w podobnym tonie publikowali też inni parlamentarzyści i samorządowcy z Podkarpacia

Nie był to przypadkowy adresat. Krystyna Skowrońska jest posłanką reprezentującą większość rządzącą, a więc należy do parlamentarzystów, którzy mają szczególną rolę w kształtowaniu polityki rządu (w tymi Ministerstwa Sportu i Turystyki). Jej rolą jest również sprawowanie kontroli nad działaniami rządu i sposobem wykorzystywania publicznych pieniędzy, tym bardziej, że jest wiceprzewodniczącą sejmowej Komisji Finansów Publicznych, ma wieloletnie doświadczenie w sektorze finansowym i sama pochodzi z Podkarpacia. Dodatkowo to między innymi ona publicznie promowała Podkarpacki Czek Turystyczny zachwalając płynące z niego korzyści. Wszystkie te okoliczności sprawiły, że wydawała się naturalną osobą, której można zadać pytania o konstrukcję programu, źródła jego finansowania, zakładane efekty gospodarcze oraz zasadność wydawania na niego publicznych pieniędzy.

Pytałem również, dlaczego w części programu zrezygnowano z ograniczenia grupy beneficjentów do osób, dla których publiczna dopłata może mieć rzeczywiste znaczenie ekonomiczne. Innymi słowy: czy dopłacanie 300 zł do pobytu osoby, która i tak planowała wyjazd i bez problemu mogła za niego zapłacić, rzeczywiście jest efektywnym wykorzystaniem pieniędzy podatników?

Poniżej załączam całą treść zapytania:


Odpowiedź posłanki jest interesująca przede wszystkim dlatego, że w dużej mierze potwierdza …brak odpowiedzi na te pytania. Nie dlatego, że Pani Krystyna nie chce odpowiedzieć, a dlatego, że brak jest danych.

Posłanka wyjaśnia, że publikując informację o programie, chciała przede wszystkim zachęcić do skorzystania z niego. Przyznaje również, że nie posiada dokładnych analiz ani wyliczeń dotyczących programu, ponieważ nie jest autorką jego założeń. Jej zdaniem pogłębioną analizę będzie można przeprowadzić dopiero po zakończeniu programu.

To jednak nie było sednem pytania. Pytałem czy konstrukcja ekonomiczna programu uzasadnia wydanie 3 mln zł publicznych pieniędzy, a pytałem o to posłankę z Komisji Finansów Publicznych, która promowała program.

Założyłem, że gdy ktoś coś promuje i przedstawia publicznie spodziewane korzyści, to wie dlaczego. I właśnie tutaj odpowiedź pozostawia największy niedosyt.

Warto przy tym podkreślić, że nie pytałem o to, czy program „jest idealny”. Takie programy oczywiście mogą mieć swoje ograniczenia i ryzyka. Pytanie było znacznie bardziej konkretne: jakimi danymi można uzasadnić wydanie publicznych pieniędzy właśnie w taki sposób?

Odpowiedź na razie brzmi: tego nie wiadomo. Dowiemy się po zakończeniu programu.

Sama odpowiedź posłanki jest jednak ważna z punktu widzenia debaty publicznej. Pokazuje bowiem, że warto zadawać osobom odpowiedzialnym za stanowienie prawa i kontrolę finansów publicznych pytania nie tylko o cele programów, ale również o ich konstrukcję, koszty i rzeczywistą efektywność. Być może właśnie takie pytania powinny być zadawane, tak aby parlamentarzyści i osoby uczestniczące w procesie decyzyjnym mogli ocenić, czy sposób wydawania publicznych pieniędzy jest rzeczywiście uzasadniony.

Nie przesądzamy więc, że Podkarpacki Czek Turystyczny jest złym programem. Pytamy jedynie o coś znacznie bardziej przyziemnego: ile dodatkowej aktywności gospodarczej kupujemy za 3 mln zł i skąd będziemy wiedzieć, że rzeczywiście ją kupiliśmy?

Poniżej pełna odpowiedź posłanki:

Podsumowując

W efekcie mamy więc program przedstawiany przede wszystkim przez pryzmat korzyści, wsparcia branży i zachęcania turystów do odwiedzenia Podkarpacia, podczas gdy na tym etapie brakuje konkretnych danych i wyliczeń, które pozwalałyby potwierdzić skalę tych korzyści albo ocenić, czy wydanie 3 mln zł przyniesie efekt gospodarczy proporcjonalny do poniesionego kosztu.

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, abyście i Wy mogli skorzystać. Program pozwala pobrać „Czek” na dofinansowanie noclegów na Podkarpaciu, ale to nie znaczy, że jest tylko dla osób spoza Podkarpacia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content