Trzy dni po pokazach organizator przyznaje się do błędu

Fundacja Biało-Czerwone Skrzydła była odpowiedzialna za organizację części lotniczej Pikniku Balonowo-Lotniczego, zabrała głos dopiero trzy dni po wydarzeniu. Przyznała, że po jej stronie doszło do błędu, bo osoba wyznaczona do komentowania pokazów nie dotarła na miejsce.

Przez te trzy dni na komentatora, który ostatecznie ratował sytuację, spadła fala krytyki. Warto przypomnieć, że był już po całym dniu pracy, miał kończyć o godz. 18, a poproszono go o przejęcie komentarza pokazów zaczynających się o 18:00. Nie miał więc realnej możliwości przygotowania się do tej roli. Stąd również część błędów, za które później był krytykowany.

Problem w tym, że błędy te miały również bezpośrednie konsekwencje dla publiczności. Część widzów została wprowadzona w błąd i straciła znaczną część widowiska. Tego aspektu w oświadczeniu praktycznie nie ma. Fundacja dziękuje „wszystkim, którzy byli z nami tego wieczoru w Krośnie”, ale nie odnosi się już do tych, których w wyniku błędnych informacji na miejscu nie było.

Poniżej publikujemy treść oświadczenia organizatora:

Dlatego mamy kilka pytań, między innymi o to, jakie wsparcie otrzymał awaryjny komentator i czy podczas pokazów miał zapewniony kontakt z organizatorem, który mógł na bieżąco przekazywać mu aktualne informacje i korygować błędy.

Dopiero po trzech dniach organizator wyjaśnił, że Stanisław Jagiełło (po prawej) ratował sytuację w ostatniej chwili. Wcześniej na komentatora sypała się fala krytyki, bo wyraźnie nie był przygotowany do pełnionej funkcji. Nie mógł być, poproszono go o pomoc w ostatniej chwili.

Poniżej treść zapytania, jaką skierowaliśmy do Organizatora:

„Najważniejsze jest rozdzielenie dwóch kwestii: błędy komentatora były skutkiem sytuacji awaryjnej, natomiast konsekwencje tej sytuacji dla publiczności są już problemem organizacyjnym.

Zgadzamy się, że problem dotyczący komentarza nie powinien przesłaniać całości wydarzenia. Trzeba jednak zauważyć, że dla części publiczności właśnie przesłonił (i to dosłownie!) znaczną część pokazów.

Wiele osób pozostało na lotnisku do końca i obejrzało cały program. Są zachwycone pokazami, trudno się z tym spierać, bo nam też się podobało. Są jednak również widzowie, którzy w związku z przekazywanymi informacjami o przebiegu programu, opuścili teren lotniska, a następnie z oddali zobaczyli, że na miejscu odbywa się jeszcze znaczna część widowiska. Dla nich fakt, że inni widzowie świetnie się bawili, nie zmienia tego, że oni sami zostali pozbawieni możliwości obejrzenia części programu w wyniku błędnej komunikacji z publicznością.

Dlatego trudno uznać, że problem sprowadzał się wyłącznie do „niedociągnięcia związanego z komentarzem”. Zatem prosimy o udzielenie odpowiedzi na pytania:

  1. Z jakiego powodu osoba wyznaczona przez Fundację do komentowania pokazów nie dotarła na miejsce? Kiedy Fundacja dowiedziała się o jej nieobecności i kiedy poinformowała o tym Organizatora wydarzenia?
  2. Czy Fundacja wiedziała o krytyce komentatora?
    Czy w dniach 20–23 września Fundacja wiedziała o publicznej krytyce osoby, która awaryjnie podjęła się komentowania? Jeśli tak, dlaczego wcześniej nie poinformowano publiczności, że komentowanie zostało jej powierzone w trybie awaryjnym z powodu nieobecności właściwego komentatora?
  3. Jakie wsparcie otrzymał zastępczy komentator?
    Po znalezieniu zastępstwa na miejscu: czy Fundacja lub Organizator przekazali mu materiały dotyczące programu, listę uczestników i zespołów, informacje techniczne oraz aktualny harmonogram pokazów? Czy zapewniono mu osobę, która mogła na bieżąco przekazywać aktualne informacje i korygować ewentualne błędy?
  4. Kto przekazał komentatorowi informację o powrocie „Iskier”?
    Komentator poinformował publiczność, że zespół Biało-Czerwone Iskry powróci i ponownie wystąpi podczas pokazów. Kto przekazał mu tę informację i na jakiej podstawie? Czy w momencie jej przekazywania Organizator lub Fundacja mieli potwierdzenie, że Iskry rzeczywiście wrócą do Krosna?
  5. Dlaczego nie sprostowano tej informacji?
    Jeżeli w trakcie pokazów stało się jasne, że Iskry jednak nie przylecą, dlaczego nie przekazano komentatorowi aktualnej informacji, aby mógł natychmiast poinformować publiczność o zmianie i przeprosić za wcześniejszą zapowiedź?
  6. Czy ktoś nadzorował komentarz w trakcie pokazów?
    Czy podczas wydarzenia osoba odpowiedzialna za część lotniczą lub przedstawiciel Fundacji pozostawał w kontakcie z komentatorem i monitorował przekazywane przez niego informacje? Jeśli tak, kto pełnił tę funkcję? Jeśli tak, to dlaczego na bieżąco nie korygowano pojawiających się błędów np. braku odpowiednio wczesnych zapowiedzi kolejnych pokazów (w przypadku skoczków informacja o ich występie padła, gdy niemal dotykali już ziemi), błędnej zapowiedzi powrotu Biało-Czerwonych Iskier czy przypisania pokazu spadochronowego niewłaściwemu zespołowi?
  7. Czy Fundacja dostrzega, że problem był szerszy niż błędy komentatora?
    Czy Fundacja zdaje sobie sprawę, że konsekwencją braku właściwej obsady komentatorskiej nie były wyłącznie błędy w nazwach zespołów, statków powietrznych czy wykonywanych figur, lecz również dezinformowanie publiczności co do przebiegu programu i oczekiwania na kolejne pokazy?
  8. Czy Fundacja ma wiedzę o zachowaniu publiczności?
    Czy Fundacja lub Organizator posiadają informacje o tym, że część widzów opuszczała teren wydarzenia jeszcze przed pokazami spadochronowymi, paralotniarskimi i śmigłowca, właśnie z powodu zasugerowania przez komentatorów, że to koniec pokazów? Czy ten aspekt został uwzględniony w analizie sytuacji przed wydaniem oświadczenia z przeprosinami?
  9. Czy Fundacja uważa, że przedstawienie tej sytuacji wyłącznie jako „niedociągnięcia związanego z komentarzem” w pełni oddaje jej wpływ na przebieg wydarzenia z perspektywy publiczności?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że w Państwa oświadczeniu głównym problemem staje się przypisanie występu zespołu Sky Magic niewłaściwym wykonawcom, podczas gdy wprowadzenie w błąd znacznej części publiczności, która w konsekwencji opuściła teren lotniska i straciła część widowiska, ma znaczenie marginalne. Tymczasem osoby te również zostały dotknięte skutkami tego, że nie zapewniliście właściwej obsady komentatorskiej, a w oświadczeniu nie znalazły nawet przeprosin skierowanych do nich”.

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis 
zrzutka.pl 

Pytaliście, czy my „też nie widzimy problemu”?

Skierowaliśmy szereg pytań do organizatorów, w tym o funkcjonowanie dojazdu, MKS, sposób działania ochrony, sposób (nie)informowania o regulaminie, czy o decyzje organizacyjne. Czekamy na odpowiedzi, ale zbieramy też informacje od Was.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content