Nie milkną kontrowersje wokół organizacji imprez towarzyszących Balonowym Mistrzostwom Świata w Krośnie. Spiker sam przyznaje, że był kompletnie nieprzygotowany do komentowania AirShow. Dlaczego? Bo w ostatniej chwili zastąpił komentatorów, którzy nie dotarli na miejsce imprezy. Spiker poinformował media, że zgodził się na zastępstwo i wystąpił w roli, do której się nie przygotowywał.
Na wstępie trzeba wyraźnie rozróżnić kilka kwestii. Balonowe Mistrzostwa Świata są zawodami sportowymi. Natomiast imprezy towarzyszące, takie jak pokazy lotnicze, które odbyły się niedzielę mają innych organizatorów.
Nocne AirShow w niedzielę zapewniał Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego, a nie organizatorzy zawodów balonowych.
Wydarzenie ściągnęło fale krytyki na głowę spikera. Zarzucano mu, że kompletnie nie był przygotowany, nieraz mylił się, w tym całkowicie pomylił wykonawców skoków spadochronowych przypisując pokaz innej grupie.

Spiker naprawdę był nieprzygotowany
Spikerem był dobrze znany w Krośnie Stanisław Jagiełło, który przesłał mediom własne oświadczenie. W oświadczeniu potwierdza, że był nieprzygotowany do tej roli. Tego dnia przez kilka godzin prowadził część informacyjną XXVI Balonowych Mistrzostw Świata. Swoją pracę miał zakończyć o godzinie 18:00. Okazało się jednak, że na miejscu zabrakło komentatorów, którzy mieli prowadzić dalszą część wydarzenia. Dalszą cześć, zapowiedzianą na godzinę 18:00. Nie było czasu, by przygotować się do zastępstwa. W oświadczeniu spiker wyjaśnia dlaczego pomylił wykonawców skoków spadochronowych, ale nie odnosi się np. do mylącej publiczność zapowiedzi ponownego przylotu Iskier.
Poniżej pełne oświadczenie spikera:
Organizatorzy milczą
Pomylenie grup występujących na lotnisku to nie jedyny problem wokół pokazów z 20 września. Do Urzędu miasta i Urzędu Marszałkowskiego skierowaliśmy już w poniedziałek szereg pytań. Czekamy na odpowiedzi.
Oświadczenie spikera zdecydowanie nie zamyka tematu, chociaż wyjaśnia przyczyny pomylenia występujących grup.
Pozostają jednak inne pytania.
Jakie były zakresy odpowiedzialności poszczególnych organizatorów?
Dlaczego spikerzy nie dotarli?
Czy organizator potwierdza wersję Stanisława Jagiełło?
Czy organizator dostarczył choćby podstawowy opis pokazu Panu Stanisławowi, czy liczył na wielką improwizację?
Czy organizator raczy przeprosić za zaistniałą sytuację?
Dlaczego nikt nie zareagował na miejscu? Organizator sam nie wiedział kto wykonuje pokaz i nie mógł poprosić spikera, żeby ten od razu sprostował?
Skąd się wzięła (błędna!) informacja o ponownym przylocie Iskier?
Dlaczego na miejscu nie sprostowano błędnej informacji o ponownym przylocie Iskier, czy organizator nie słuchał co się dzieje, nie reagował?
I dlaczego organizator nadal milczy? To organizatorzy powinni wyjaśnić co się wydarzyło.
Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl

