Urząd Miasta Krosna ogłosił listę projektów dopuszczonych do głosowania w Budżecie Obywatelskim. Nie jest to ostateczna lista, ponieważ jeszcze sami autorzy mają czas na ewentualne wycofanie projektów. Poinformowano też o rozpatrzeniu odwołań.
Listę projektów dopuszczonych do głosowania możecie znaleźć na stronie budżetu obywatelskiego Krosna (klikając w ten link).
Rzeczy dziwne
Wśród projektów są takie, które wprost nawet w swoim tytule wskazują wykonawcę, którym ma być np. zespół Baciary albo Mała Armia Janosika. To dziwne, bo to nie jest już wskazanie zadania publicznego do wykonania, a wskazanie konkretnych wykonawców.
Na liście znalazły się również projekty, których szczegółowe opisy wskazują konkretnych podwykonawców lub podmioty mające je realizować, w tym część „wydarzeń dzielnicowych”. Pojawia się więc pytanie, w jaki sposób będą realizowane: czy ich organizacja zostanie powierzona w otwartym konkursie ofert, czy też zadania trafią do zarządów dzielnic, które następnie samodzielnie wybiorą z góry zaplanowanych podwykonawców?
W niektórych projektach pojawiają się informacje o „uprawnieniach prowadzących zajęcia” czy posiadanych przez organizatora kwalifikacjach, nie jako wymagania, które powinien spełnić przyszły wykonawca, lecz jako opis zasobów konkretnego podmiotu. Rodzi to pytanie, czy mamy jeszcze do czynienia z projektem do Budżetu Obywatelskiego, czy już z wnioskiem o publiczne sfinansowanie przedsięwzięcia konkretnej organizacji lub instytucji. Zwłaszcza że mieszkańcy głosują wówczas nie tylko na pomysł, ale pośrednio także na wskazanego wcześniej realizatora.
Tymczasem strona Budżetu Obywatelskiego wprost informuje, że NIE MOŻNA wskazywać wykonawcy.

Oprócz projektów wprost, w tytule wskazujących wykonawcę lub beneficjenta, czy projektów zawierających wskazanie podwykonawców w opisie, pozytywną weryfikację przeszły też projekty bardziej subtelne, które zawężają możliwych wykonawców praktycznie do jednego podmiotu, ale zachowują przy tym pozory równego dostępu.
A czy można podzielić na etapy i finansować sam projekt?
Nie można. Przynajmniej jeśli poważnie traktujemy informacje zamieszczone na oficjalnej stronie Budżetu Obywatelskiego.

Wyjaśnienia na stronie Budżetu Obywatelskiego wprost informują, że nie można dzielić projektu na etapy, czy finansować samej dokumentacji. Tymczasem do głosowania dopuszczono projekt …przewidujący „Etap I” polegający na …stworzeniu samej dokumentacji. Zrzut ekranu z projektem „zweryfikowanym pozytywnie” zamieszczamy poniżej.

Czy zatem strona BO wprowadza w błąd, twierdząc, że nie można zgłaszać takich projektów, czy na etapie weryfikacji przeoczono obowiązujące zasady? Czy może projekt zgłosili sami urzędnicy, szukając źródła dofinansowania dla zadania, które i tak mają w planie? Język, jakim opisano ten projekt jest przecież bardzo specyficzny, wręcz urzędowy. Ciekawe jest też to, że chociaż „Etap I” obejmuje samą dokumentację, to projekt obejmuje także „koszty w kolejnych latach” czyli „bieżące utrzymanie i konserwacja ciągu pieszo-rowerowego”. I ta nieścisłość przeszła pozytywną weryfikację.
Podwójne standardy, ciąg dalszy także przy projektach odrzuconych
Ciekawie wygląda również sprawa odrzuconego projektu rzeźby gen. Stanisława Maczka. Protokół z posiedzenia Rady ds. Budżetu Obywatelskiego nie wyjaśnia, czym kierowano się przy jego odrzuceniu. Odnotowano jedynie wysłuchanie wyjaśnień urzędników. Co ważne, posągi mogą być na gruncie Prawa budowlanego kwalifikowane jako obiekty małej architektury i takie realizacje funkcjonują w wielu miastach (Rzeszów, Sanok, Jasło, Rymanów Zdrój to przykłady z naszego regionu), również w Krośnie. Urząd przyjął jednak w tym przypadku inną interpretację.

Jeżeli zastosować ją konsekwentnie, oznaczałoby to, że również rzekomy „pomnik” Roberta Portiusa jest budowlą wzniesioną bez wymaganej uchwały Rady Miasta, a być może także bez wymaganej procedury budowlanej. Wygląda więc na to, że w podobnych sprawach zastosowano podwójne standardy, aby odrzucić projekt przed głosowaniem.

