Jak pogodzić ochronę bioróżnorodności, ochronę zabytków i zwalczanie roślin inwazyjnych? Przed tym wyzwaniem staje Krosno. Inwazja rdestowca japońskiego zagraża bioróżnorodności i zabytkom na Starym Cmentarzu.
Urząd Miasta Krosna kilka lat temu ograniczył koszenie traw na Starym Cmentarzu. Dlaczego? Bo szata roślinna na terenie Starego Cmentarza to prawdziwe siedlisko bioróżnorodności. Potwierdza to wybitny botanik pochodzący z Krosna, prof. dr hab. Łukasz Łuczaj, który w piśmie z dnia 13 maja 2023 r. skierowanym do Urzędu Miasta Krosna podkreślił, że: „Stary Cmentarz w Krośnie jest pięknym parkiem leśnym z ciekawą florą m.in. zawilec gajowy i żółty, kokorycz pełna, bodziszek żałobny, niezapominajka leśna, żywokost bulwiasty, ziarnopłon wiosenny i in.„
W odpowiedzi na wspomniane pismo Profesora, Prezydent Miasta Krosna podjął decyzję o ograniczeniu koszenia na terenie Starego Cmentarza, a zwłaszcza o opóźnieniu pierwszego koszenia i przeprowadzeniu go w okresie pierwszej połowy czerwca.
– Wybór tego terminu jest oczywiście ruchomy i uzależniony od warunków atmosferycznych, a przede wszystkim stanu cennej roślinności. Zależy nam na tym, aby wszystkie rośliny wymienione przez Profesora przekwitły. Jak pisze, „od kilku lat stwierdzono regres flory spowodowany przedwczesnym wykaszaniem działki w maju” – informują urzędnicy.
W związku z podjętą decyzją poinformowano Miejskiego Konserwatora Zabytków o wstrzymaniu prac związanych z koszeniem. Nie otrzymano negatywnej opinii w tym zakresie, dlatego prace te są kontynuowane w bieżącym roku.

– Ograniczenie koszenia jest związane nie tylko z powyższym pismem, ale także wieloma aspektami związanymi z ochroną przyrody, wspieraniem bioróżnorodności, a także adaptacją do zmian klimatu, które wynikają m.in. z dokumentów strategicznych miasta – wyjaśniają urzędnicy.
– Rzadsze ścinanie traw pozwala roślinom zakwitnąć i zawiązać nasiona. Dzięki temu powstaje naturalna baza pokarmowa dla owadów zapylających, ptaków oraz małych ssaków. Ograniczenie tego zabiegu poprawia także mikroklimat i zwiększa odporność terenu na suszę. Wyższa trawa m.in. obniża temperaturę powietrza, jest schronieniem i pokarmem dla małych zwierząt – argumentuje Urząd Miasta.
Koszenie – jak znaleźć balans pomiędzy estetyką i przyrodą?
Na Starym Cmentarzu nie brak cennych zabytków. To niezwykła nekropolia będąca świadectwem historii miasta i jego mieszkańców. Nie wszyscy akceptują zgodę na pozostawianie wysokich traw na tym terenie.
– Balans pomiędzy estetyką a przyrodą uzyskujemy poprzez zastosowanie strefowania koszenia. Polega to na wydzieleniu strefy użytkowej – główny trakt pieszy i dojścia boczne, które koszone są regularnie, a także strefy bioróżnorodności stanowiące pozostałą część terenu, które koszone są 2-3 razy w roku – wyjaśnia Urząd Miasta.
Inwazja z Japonii
Stary Cmentarz zaczął opanowywać inwazyjny rdestowiec japoński. To roślina, która należy zwalczać w świetle prawa. System korzeniowy rdestowca japońskiego jest dewastujący dla konstrukcji. Roślina jest, szkodliwa dla przyrody, wypiera inne gatunki i niszczy bioróżnorodność, którą Miasto stara się zachować na Starym Cmentarzu.
Znamienny jest widok nagrobka byłego burmistrza, którego już ledwo widać spod roślin inwazyjnych.
Urząd Miasta odpowiada: – Roślina przedstawiona na zdjęciu to rdestowiec japoński – wpisany na listę inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla Polski rozprzestrzenionych na szeroką skalę – Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 grudnia 2022 r. w sprawie listy inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla Unii i listy inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla Polski, działań zaradczych oraz środków mających na celu przywrócenie naturalnego stanu ekosystemów rozprzestrzenione na szeroką skalę.
Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl
W przeprowadzonej w Polsce w 2018 r. ocenie stopnia inwazyjności wymienione wyżej rdestowce zostały uznane za „bardzo inwazyjne gatunki obce”. Ocena sposobu postępowania z tymi gatunkami wykazała, że są to gatunki wysokiego ryzyka.

– Gmina Miasto Krosno nie posiada inwentaryzacji fitosocjologicznej Starego Cmentarza, ani skupisk roślinności inwazyjnej znajdującej się na tym obszarze. Jednakże od 2 lat prowadzone są zabiegi polegające na koszeniu oraz usuwaniu kłączy – informuje Urząd. Ta odpowiedź jest zaskakująca. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Miasto powinno informować o roślinach inwazyjnych Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, a ta nanosi ogniska roślin inwazyjnych na ogólnodostępne mapy. Sprawdziliśmy, rdestowca ze Starego Cmentarza nie ma na mapach RDOŚ, bo nie było zgłoszenia z Miasta.
– Obecnie rozważamy także inne metody zwalczania tej rośliny. Usuwanie rdestowca wymaga systematyczności i cierpliwości, często trwającej kilka sezonów. Kluczowe jest jednoczesne zwalczanie naziemnych pędów i potężnego systemu korzeniowego. Ponadto jest to teren objęty ochroną zabytków i konieczne jest uzgodnienie zakresu prac z konserwatorem zabytków. Dlatego Miejski Konserwator Zabytków wystąpił do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków celem uzyskania zaleceń i uzgodnień w zakresie obiektów zabytkowych. Prace przygotowawcze zostaną wykonane wcześniej, tak aby w miesiącu lipcu można było zacząć prace związane z usuwaniem rdestowca – informuje Urząd Miasta, nie podając przy tym kiedy zwrócono się do konserwatora.
Tymczasem sytuacja wydaje się pogarszać. Ciężko jest mówić o zwalczaniu roślin inwazyjnych, jeśli nawet nie wiadomo gdzie występują. Mapy RDOŚ wskazują na obfitą obecność rdestowca głównie przy ujściu Lubatówki do Wisłoka.

Ogniska na Starym Cmentarzu nie są naniesione na mapy, a pomiędzy tymi dwoma miejscami są liczne inne nieruchomości, w tym ogródki działkowe. Czy tam nie ma rdestowca? Czy go nie zgłoszono? Czy tylko nie zgłoszono do RDOŚ?
Jak zwalczać?
Usunięcie rdestowca japońskiego wymaga cierpliwości i zazwyczaj łączenia metod przez 2-4 lata. Kluczem jest wyczerpanie jego podziemnych kłączy. Efekty daje systematyczne koszenie (nawet co miesiąc).
Na Starym Cmentarzu działania prowadzone są od 2 lat, a rdestowiec rozwija się w najlepsze. Zalecenia mówią o „koszeniu nawet co miesiąc”, tymczasem być może Krosno zacznie zwalczać tę roślinę w lipcu… Zdjęcia pokazują, jak bardzo rdestowiec rozrósł się już w czerwcu tego roku.
Sprawa jest znana od dwóch lat, a dopiero teraz czekamy na opinię Konserwatora Zabytków?
Żeby pokonać rdestowca trzeba zniszczyć jego podziemne kłącza. Robi się to poprzez „głębokie wykopywanie biomasy”. Kłącza sięgają na 2 metry w głąb, a sprawa dotyczy Starego Cmentarza. Na głębokości 2 metrów mogą znajdować się nie tylko kłącza, ale i ciała. Czy wykopywanie kłączy na 2 metry w głąb w ogóle jest możliwe na takim terenie?
Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl
Kontrowersyjna metoda
Rdestowca można zwalczać „bronią chemiczną”. Wśród opisywanych metod jest łączenie koszenia, z miejscowym wstrzykiwaniem bardzo silnych herbicydów. Jest to metoda kontrowersyjna, bo silne środki roślinobójcze są niebezpieczne także dla innych roślin (a także zwierząt i ludzi). A przecież Stary Cmentarz ma być ostoją bioróżnorodności.
Problem w tym, że dalsze rozrastanie się rdestowca zabije tam wszelką bioróżnorodność.
Jakie jest Wasze zdanie? Czy władze Krosna powinny sięgnąć po przysłowiowy „Roundup” i punktowo użyć silnych herbicydów?
UWAGA!
Za uprawę, rozmnażanie lub niezgłoszenie rdestowca na własnej posesji grożą surowe kary. Tym bardziej zaskakuje, że władza sama nie przestrzega zasad i nie zgłosiła rdestowca ze Starego Cmentarza do RDOŚ.

