Projekty regulaminów spadły z porządku obrad

Chodzi o liczący 126 stron projekt uchwały dotyczący regulaminów miejskich obiektów sportowych (baseny, hale, siłownia, stadiony itp.). Dokument budził poważne wątpliwości: bardzo szerokie i nieprecyzyjne zakazy, ogromna uznaniowość przy ich egzekwowaniu, kontrowersyjne zapisy dotyczące kontroli basenie, a także przepisy, które prowadzą do czystego absurdu.

Ten projekt nie zatrzymał się na etapie pomysłu. Przygotowano 126 stron, ktoś projektowane regulaminy napisał, zaakceptował, a następnie projekt został skierowany przez Prezydenta do Rady Miasta, znalazł się w porządku obrad i przeszedł przez komisje. Nie było w programie zgłoszonych żadnych poprawek. Wiec to wygląda, jakby wszystko było w porządku.

Tak było, aż do momentu, kiedy podczas sierpniowej sesji miała nadejść kolej na procedowanie tego punktu.

Wtedy Prezydent nagle zdjął projekt z porządku obrad, bez żadnego wyjaśnienia. Oczywiście Prezydent, jako autor projektu ma takie prawo i nie musi podawać uzasadnienia. Taka zmiana porządku obrad nie jest poddawana pod głosowanie. Po prostu Prezydent wycofuje swój projekt i kropka. Swój projekt…?

Prezydent osobiście napisał projekty regulaminów do każdego obiektu? Możliwe, ale wątpliwe.

Trudno mi uwierzyć, że Pan Prezydent osobiście usiadł i przygotował szczegółowe regulaminy każdego miejskiego obiektu: od basenu, przez Orlik, po stadion i halę sportową. Jeśli Prezydent nie napisał osobiście projektu, to czy chociaż zapoznał się z całością przed skierowaniem projektu do Rady?

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis 
zrzutka.pl 

Jeżeli okaże się, że regulaminy przygotował MOSiR, pojawia się bardzo istotne pytanie o rolę administratora obiektów. Z zewnątrz wygląda to bowiem tak, jakby zarządca obiektu, za pośrednictwem projektu przedłożonego przez Prezydenta, próbował nadać sobie bardzo szerokie uprawnienia wobec użytkowników. Dlatego chcę wiedzieć, kto faktycznie jest autorem tych zapisów, a kto akceptował go na poszczególnych etapach? Właściwy wydział? Biuro Prawne? MOSiR? Prezydent albo jego zastępca?

Samo to, że projekt został wycofany niemal w ostatniej chwili, jest niepokojące. Nie było przecież wcześniej żadnych poprawek ani autopoprawek, które wskazywałyby, że ktoś zauważył, iż dokument jest wadliwy albo wymaga zmian. Jeżeli zorientowano się, że projekt rzeczywiście zawierał poważne błędy lub zapisy wymagające wycofania, to jak to możliwe, że zaszedł tak daleko? Dlaczego zorientowano się tak późno?

Na obiektach MOSiR obowiązują zasady wynikajace z ogólnych przepisów np. o imprezach masowych albo ochronie osób i mienia.

To, że na kolejnych etapach weryfikacji nikt tego nie zatrzymał, wymaga wyjaśnienia, a być może zweryfikowania procedur w przyszłości.

Czy wszyscy po prostu „sprawdzili” dokument formalnie, odhaczając kolejne etapy, a nikt nie zastanowił się, nad ich brzmieniem? Czy ktoś przeczytał te regulaminy z perspektywy zwykłego mieszkańca, który będzie musiał się do nich stosować?

Bo jeśli nie, to problem jest większy niż kilka niefortunnych sformułowań. Czy czytając projekt, nikt nie zadał podstawowego pytania: co się stanie, jeśli MOSiR zacznie stosować te zapisy? Czy może z góry zakładano, ze regulamin tylko będzie wisiał, a i tak nikt go nie będzie przestrzegał?

Czekam na odpowiedzi Prezydenta. Być może pozwolą one wyjaśnić, co właściwie wydarzyło się z tym projektem.

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis 
zrzutka.pl 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content