Czy „mały Kraków” też może odwołać Prezydenta?

W Krakowie samorządowe trzęsienie ziemi. Mieszkańcy w referendum zagłosowali za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Taktyka „gry na frekwencję” zawiodła. Tym bardziej wynik jest miażdżący: za odwołaniem było około 98% głosujących. Mieszkańcy kolejnych miast zastanawiają się jak by to wyglądało u nich.

Kolesiostwo (nepotyzm), strefa czystego transportu, podwyżki cen biletów, to jedne z powodów wymienianych przez przeciwników prezydenta Krakowa.

Prawie wszyscy głosujący byli „za jego odwołaniem”. Skąd taki wynik? Odwołanie włodarza nie jest łatwe. Konieczne jest osiągnięcie „progu frekwencyjnego”. Referendum w sprawie odwołania wójta, burmistrza albo prezydenta miasta jest ważne, jeśli weźmie w nim udział co najmniej 3/5 liczby wyborców, którzy go wybrali. W praktyce jest to trudne do osiągnięcia. Włodarze broniąc się przed odwołaniem zachęcają swoich zwolenników by nie brali udziału w głosowaniu. Jest to kontrowersyjna taktyka, ponieważ polega na zniechęcaniu do aktywnego udziału w życiu politycznym i opiera się na użyci prawnego kruczka. Co gorsza, oznacza to faktyczne złamanie zasady tajności głosowania. Dlaczego? Ponieważ już sam udział w referendum jest wystąpieniem przeciwko włodarzowi.

Czy da się tak w Krośnie?

Do niczego nie namawiamy, czysto teoretycznie przedstawiamy opcje.

Referendum w sprawie odwołania prezydenta można wywołać na kilka sposobów. Taką decyzję może podjąć Rada Miasta, np. w przypadku braku absolutorium zza wykonanie budżetu. Raz w roku Rada Miasta podejmuje uchwałę „w sprawie udzielenia absolutorium”. Jeśli włodarz nie uzyska absolutorium to rada może podjąć uchwałę o referendum w sprawie odwołania. W przypadku Krosna wystarczy 11 głosów radnych.
Druga możliwość powstaje w przypadku, gdy dwa razy z rzędu prezydent nie otrzyma wotum zaufania. Takie głosowania przeprowadza się także raz w roku, podczas sesji absolutoryjnej. W Krośnie zazwyczaj odbywa się to w czerwcu. Dwukrotny „brak zaufania radnych” pozwala na podjęcie uchwały o referendum bezwzględną większością głosów, czyli minimum 11.

Kolejna opcja to referendum z inicjatywy Rady, ale jeśli nie ma powodu takiego jak brak absolutorium, albo brak wotum, to podjęcie uchwały o referendum wymaga 3/5 głosów radnych.

Ostatnia możliwość to referendum z inicjatywy mieszkańców. Właśnie z tej możliwości skorzystano w Krakowie. U nas, w „małym Krakowie” taką inicjatywę musiałoby poprzeć podpisami około 4000 osób.

Następnie, aby referendum było ważne, to w głosowaniu musiałoby wziąć udział około 9900, z czego „większość za odwołaniem”. Jak widać próg frekwencyjny jest bardzo wysoki i z tego powodu większość referendów w sprawie odwołania wójta, burmistrza lub prezydenta miasta kończy się niepowodzeniem. Są nieważne. Głosowanie w Krakowie dotyczy jednego z największych miast, a na dodatek okazało się ważne, dlatego ta sytuacja jest tak wyjątkowa dając do myślenia zarówno włodarzom, jak i mieszkańcom w innych miastach i gminach.

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 zrzutka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content