Sprzeciw radnych wobec podwyżek „opłat za śmieci” oraz podwyżka podatków mniejsza niż pierwotnie planowana to przyczyny pogłębiającego się deficytu budżetowego. Prezydent Piotr Przytocki argumentuje, że trzeba podjąć radykalne kroki i zablokować środki dla Dzielnic i Osiedli.
Spór o wysokość opłaty za śmieci toczy się od ubiegłego roku. Początkowo prezydent próbował nawet przeforsować podwyżkę korzystając z chwilowej większości zwolenników wzrostu opłat na Sali Narad. Punkt wprowadzono dodatkowo pod obrady, chociaż sprawa była już wcześniej rozstrzygana na tej samej sesji, a sam blok poświęcony podejmowaniu uchwał był już zamknięty. Na dodatek mikrofony uchwyciły, że z premedytacją liczono, czy istnieje chwilowa większość do podjęcia uchwały.
Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl
Obcięcie środków dla Dzielnic i Osiedli: argumenty prezydenta
Prezydent Piotr Przytocki argumentuje swoje stanowisko koniecznością ratowania stabilności budżetowej miasta. W piśmie skierowanym do zarządów Dzielnic i Osiedli wskazuje, że brak akceptacji dla nowych stawek za odpady wygeneruje w latach 2024–2026 łączny deficyt w systemie gospodarki komunalnej na poziomie około 6 milionów złotych. Trzeba tu podkreślić, że Prezydent sumuje wartości deficytu z minionych lat.
Dodatkowo prezydent zarzuca radnym obniżenie „proponowanych stawek podatku od nieruchomości” od przedsiębiorców. Co się kryje pod tym sformułowaniem? Radni niczego nie obniżyli. Podatki od nieruchomości wzrosły, jednak podwyżka była mniejsza niż pierwotnie oczekiwał Prezydent. Zdaniem Piotra Przytockiego ma to skutkować ubytkiem dochodów przekraczającym 2 miliony złotych tylko w nadchodzącym roku. Według prezydenta, taka sytuacja zagraża zdolności kredytowej miasta, co jest szczególnie niebezpieczne w obliczu planowanych na najbliższe lata inwestycji.
Z tego powodu Prezydent poinformował Zarządy Dzielnic i Osiedli o „wstrzymaniu budżetu partycypacyjnego”. Chodzi o środki zarezerwowane dla Dzielnic i Osiedli, a przeznaczane na lokalne potrzeby, takie jak remonty i budowa chodników, dróg, oświetlenia, ławeczek itp.
Prezydent otwarcie przedstawił motywy swojego postępowania osobiście podpisując dokument.
Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl
„A czy Prezydent w ogóle tak może?” Trochę tak, a trochę nie…
Środki na inwestycje Dzielnic i Osiedli zagwarantowane są w uchwale budżetowej jako „rezerwa celowa”.

Zgodnie z ustawą o finansach publicznych rezerwa celowa w budżecie samorządu może być przeznaczona wyłącznie na cel, dla którego została utworzona. Oznacza to, że jeśli Rada Miasta uchwaliła rezerwę np. na inwestycje dzielnicowe/osiedlowe, to środki te nie mogą zostać dowolnie wykorzystane na inne wydatki, w tym np. na pokrycie deficytu systemu gospodarki odpadami.
Zmiana przeznaczenia rezerwy wymaga zachowania procedury przesunięcia środków między wydatkami budżetu. To wymaga podjęcia uchwały Rady Miasta, a takiej uchwały nie podjęto. Zatem: „nie”, Prezydent nie może bez zgody Rady zdecydować o przesunięciu środków.
Jednocześnie przepisy dają Prezydentowi dużą swobodę w wykonywaniu budżetu. Samo utworzenie rezerwy celowej nie oznacza obowiązku jej wykorzystania. Uruchomienie i wykorzystanie środków z rezerwy zależy od Prezydenta. Piotr Przytocki może nie uruchamiać rezerwy, a w drugiej połowie roku wskazać radnym, że z jednej strony jest deficyt, a z drugiej jest niewykorzystana rezerwa. Wtedy naturalnym i logicznym rozwiązaniem będzie pokrycie deficytu z niewykorzystanej rezerwy. Zatem: „tak”, Prezydent może tak zrobić.
Tu jednak pojawia się problem pozornej legalności działania Piotra Przytockiego. Prezydent już w maju, na piśmie, zadeklarował że nie zamierza realizować celu, dla którego Rada utworzyła rezerwę. Jednocześnie zapowiada wykorzystanie tych środków do pokrycia innych braków budżetowych (deficyt „śmieciowy”). Powstaje zatem pytanie o rzeczywiste wykonywanie uchwały budżetowej. To nie jest tak, że rezerwa nie zostaje wykorzystana z obiektywnych powodów (np. brak wniosków z Dzielnic, nierozstrzygnięcie przetargów itp). Prezydent otwarcie deklaruje, że nie udostępni środków z rezerwy, bo chce przeznaczyć je na inny cel.
Taka praktyka może oznaczać obchodzenie przeznaczenia rezerwy celowej. Formalnie środki pozostają niewydane, jednak faktycznie są planowane do późniejszego przesunięcia na inny cel. Co to oznacza? Prezydent z premedytacją nie realizuje celów wskazanych przez Radę w Budżecie Miasta. Nie musimy się tego domyślać, on to napisał otwartym tekstem do Dzielnic i Osiedli. Prezydent wykorzystuje swoją pozycję do działania metodą faktów dokonanych i nawet tego nie kryje.
Kwestia zaufania?
Sprawa pojawia się stosunkowo krótko przed „sesją absolutoryjną”, która musi odbyć się do 30 czerwca. Podczas sesji absolutoryjnej radni będą głosować także nad „wotum zaufania” dla Prezydenta. Pytania o sposób wykonywania budżetu i realizację woli Rady mogą stać się jednym z głównych tematów debaty, a nawet przyczyną braku „wotum”. Skoro Prezydent otwarcie mówi, że nie będzie realizował celu wskazanego w uchwale, to radni mogą „stracić zaufanie”. Co oznacza „brak wotum”? Jeśli sytuacja powtórzy się w dwóch kolejnych latach, to daje Radzie podstawę do podjęcia uchwały o referendum w sprawie odwołania Prezydenta. Nie dzieje się to automatycznie, ani nie jest obowiązkowe.
Wotum zaufania dla Prezydenta to uchwała Rady Miasta wyrażająca poparcie dla jego dotychczasowych działań. Jest podejmowana corocznie po przeprowadzeniu debaty nad raportem o stanie miasta.
Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl

