Kościół Ludzi Słońca zwrócił się do Prezydenta Krosna o umieszczenie swojego symbolu na Sali Narad Urzędu Miasta. Informowaliśmy o tym 1 kwietnia. Teraz znana jest odpowiedź, Prezydent odmawia.
Przypominamy
Kościół Ludzi Słońca zwrócił się do Prezydenta Krosna o umieszczenie swojego symbolu na Sali Narad Miasta Krosna. Ten symbol to koło. We wniosku napisano:
“Jako wspólnota wyznaniowa oparta na szacunku wobec wszystkich ludzi i przekonań, dążymy do urzeczywistnienia w sali sesyjnej Rady Miasta – miejscu stanowienia prawa oraz reprezentacji wszystkich mieszkańców niezależnie od ich przekonań religijnych – konstytucyjnej zasady równego traktowania wszystkich kościołów i związków wyznaniowych.
Z głębokim szacunkiem odnosimy się do innych wierzeń, wyznań i religii, jako wielu różnych dróg prowadzących do połączenia i harmonii ze Światem i Absolutem. Z tego samego szacunku wynika nasz wniosek o traktowanie nas w sposób zgodny z literą prawa i zasadą bezstronności władz publicznych”.
Wnioskodawcy powoływali się na przepisy prawa, w tym na zasadę równego traktowania związków wyznaniowych gwarantowaną w Konstytucji (art. 25)
O sprawie informowaliśmy w KrosnoSferze.
Prezydent odmawia
W odpowiedzi na nasze zapytanie Sekretarz miasta poinformował:
„Prezydent Miasta Krosna po rozpatrzeniu wniosku Kościoła Ludzi Słońca z dnia 22 marca 2026 r. sporządzonego na podstawie art. 241 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeksu postępowania administracyjnego, nie wyraził zgody na umieszczenie symbolu religijnego Kościoła Ludzi Słońca w sali obrad Rady Miasta Krosna im. Ignacego Łukasiewicza”.
Prezydent w odpowiedzi podkreślił, że „Bezstronność władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych oraz filozoficznych oznacza, że Urząd Miasta Krosna jako instytucja publiczna nie identyfikuje się z żadną religią ani światopoglądem„. Dodał, że ta neutralność nie oznacza usuwania symboli religijnych z przestrzeni publicznej. Trzeba tu podkreślić, że wniosek Kościoła Ludzi Słońca nie dotyczył usuwania jakiegokolwiek symbolu, więc ta część odpowiedzi nie była związana z tematem wniosku.

Piotr Przytocki przekonuje, że „Brak zgody na umieszczanie symbolu religijnego Kościoła Ludzi Słońca w sali posiedzeń nie stanowi jednak nieprzestrzegania przepisu, o którym mowa powyżej” (chodzi o zasadę bezstronności w sprawach przekonań religijnych).
Ponadto argumentował: „W uzasadnieniu swojej odmowy posłużę się również obowiązującym w tej kwestii orzecznictwem. Wydane bowiem orzeczenia dopuszczają generalnie obecność symboli religijnych w urzędach publicznych, jednak nie można stąd wyprowadzić wniosku, że obecność taka jest przez prawo wymagana. Swoboda decyzji w tym zakresie mieści się w kompetencjach organów publicznych„. Podkreślając, że skoro obecność symbolu religijnego nie prowadzi do naruszenia wolności sumienia i wyznania osób niewierzących i należących do innych wyznań, to do takiego naruszenia praw osób wierzących nie prowadzi również brak takiego symbolu.
Prezydent przyznał też, ze na sali znajduje się obraz MB Murkowej, jednak pominął okoliczności jego umieszczenia, a te są istotne z punktu widzenia zasad równego traktowania związków wyznaniowych.
Nie na temat?
Wniosek Kościoła Ludzi Słońca oparty był na przepisach dotyczących równego traktowania związków wyznaniowych. Tę kwestię Prezydent Piotr Przytocki pominął w swojej odpowiedzi, koncentrując się na ogólnych rozważaniach na temat umieszczania symboli religijnych i podkreślając, że nie jest to obligatoryjne. Bo nie jest. Urząd nie ma obowiązku umieszczania symbolu jakiejkolwiek religii. Jest jednak zobowiązany do równego traktowania związków wyznaniowych.

Wspominany wyżej obraz MB Murkowej umieszczono na Sali Narad w wyniku „Aktu Zawierzenia”. Była to deklaracja religijna władz miasta złożona „w imieniu wszystkich mieszkańców”. W deklaracji tej zaproszono MB Murkową do doradzania władzom w podejmowaniu decyzji.
Treść tego aktu podpisana przez Prezydenta Piotra Przytockiego stoi w sprzeczności z deklarowaną „bezstronnością”. Organy władzy publicznej podjęły działalność religijną w „imieniu wszystkich mieszkańców”, co przypieczętowano umieszczeniem na sali symbolu religijnego. Równolegle ten sam organ władzy odmawia zamieszczenia symbolu innego związku wyznaniowego, zatem nie wygląda to na równe traktowanie.
Znaczną część odpowiedzi Prezydent poświecił na uzasadnienie, że zasada bezstronności nie oznacza usuwania symboli religijnych z urzędów, jednak taka kwestia w ogóle nie była przedmiotem wniosku.

