W Radzie Miasta Krosna odbyła się burzliwa dyskusja nad możliwą lokalizacją kasyna w naszym mieście. Pytano o korzyści, ale i społeczne koszty. W dyskusji kolejne osoby wskazywały, że osobiście znają ciężkie przypadki uzależnień od hazardu, w tym zakończone tragiczną śmiercią.
Kto i dlaczego?
Spółka NOVOBET sp. z o.o. z siedzibą w Zabierzowie zwróciła się z wnioskiem o wydanie przez Radę Miasta Krosna pozytywnej opinii na rzecz Spółki w przedmiocie lokalizacji kasyna gry w Krośnie, w lokalu znajdującym się w budynku Hotelu Nafta.
Spółka posiada już koncesję na prowadzenie kasyna gry w Stalowej Woli. Jak napisano w uzasadnieniu „ze względów niezależnych od Spółki prowadzenie tam kasyna okazało się jednak niemożliwie”. Spółka stara się obecnie o zmianę posiadanej koncesji i zgodę Ministra Finansów na prowadzenie kasyna gry w Krośnie, przy ul. Lwowskiej.
W Stalowej Woli NOVOBET stracił możliwość prowadzenia kasyna po likwidacji hotelu i przejęciu budynku przez miasto, które zaplanowało jego sprzedaż. Kasyno zawiesiło działalność pod koniec ubiegłego roku.
Krosno nie jest jednak dla NOVOBET-u przypadkowym kierunkiem. Grupa NOVOMATIC już wcześniej prowadziła tu kasyno przez „około 12 lat, z przerwami”.
Jakie korzyści?
Radni dopytywali o „korzyści” z tej inwestycji. Szczególnie radny Adam Przybysz z klubu PiS podkreślał, że miasto to ludzie oraz pytał o skutki w „wymiarze wychowawczym, społecznym, moralnym etycznym etc.”. Głos zabierali też inni radni PiS: Tomasz Józefowicz i Kazimierz Mazur. – Czy przedstawiono nam pełny obraz skutków tej inwestycji? Moim zdaniem nie – mówił radny Tomasz Józefowicz. Radni zwracali uwagę, że nie uwzględniono w uzasadnieniu skutków społecznych kasyna.
Podkreślił przy tym, że kasyno generuje dochody do budżetu państwa, ale nie wpływa to na budżet Miasta. Samo miasto pozostanie ze skutkami społecznymi i kosztami uzależnień.
– Ile zyska budżet Miasta, a jakie koszty możemy ponieść? – pytano.
Czy więcej zyskamy z podatków, czy więcej dopłacimy do MOPR-u, zastanawiali się radni.
– Nie bójmy się przeciwstawić złu – mówił Kazimierz Mazur.
Radny Sławomir Bęben (Samorządowe Krosno) stwierdził, że brakuje informacji o korzyściach, a być może takie będą. Powiedział, że kasyno może przyciągać „ludzi z pieniędzmi”, którzy będą też być może nocować albo jeść w Krośnie. Zaznaczył przy tym, że osobiście zna trudny przypadek uzależnienia od hazardu.
Radny Janusz Hejnar (PiS) wypowiedział się, ze nie można przeliczać tej decyzji na doraźny i niegodziwy zysk kosztem ludzkich słabości. – Kasyno da nam tylko patologię – podsumował.
Ze strony urzędu wskazano, że korzyścią może być utworzenie około 40 miejsc pracy i pośrednie wpływy podatkowe, ponieważ bezpośrednio podatki od hazardu wpływają do budżetu centralnego.
Proceduralna przeszkoda
Przedstawiciel spółki poinformował, że trzy lata temu Rada Miasta pozytywnie zaopiniowała lokalizację kasyna w Hotelu Nafta dla ESTRADY POLSKIEJ. Spółka przegrała jednak postępowanie koncesyjne i kasyno ostatecznie powstało w Tarnobrzegu. Dziś o zgodę na kasyno w tym samym miejscu występuje NOVOBET, czyli spółka z tej samej grupy kapitałowej, która posiada już koncesję na kasyno, tyle że uzyskaną dla Stalowej Woli. Ponieważ tamtejszy lokal przestał być dostępny, NOVOBET stara się o zmianę lokalizacji na Krosno, gdzie grupa NOVOMATIC prowadziła już wcześniej kasyno.
Przedstawiciel spółki podkreślił, że działalność jest prowadzona dla bardzo marginalnej grupy i bardzo ściśle kontrolowana. Sama spółka prowadziła już działalność przy Rynku w Krośnie, co jego zdaniem nie powodowało żadnych skarg, ani problemów. Dodał, że uzależnienia są czymś okropnym, a on sam nie gra w żadne takie gry. – Dziwię się ludziom, że grają, ale taki jest ludzki charakter – powiedział.
„Kasyno to działalność miastotwórcza”. Przedstawiciel spółki przekonywał, że to działalność prestiżowa, podnosząca atrakcyjność miasta. Porównał, że miasta zyskują podobnie jak w przypadku sal koncertowych, filharmonii. – Dla obiektów hotelowych posiadanie kasyna jest czymś znaczącym – przekonywał.
Na całym Podkarpaciu mogą działać tylko trzy kasyna. Jedno jest w Rzeszowie, drugie w Tarnobrzegu. Teraz pozostaje kwestia przeniesienia działalności ze Stalowej Woli do Krosna.
„Mnie osobiście jest wszystko jedno”
Głos zabrała też przewodnicząca Osiedla Tysiąclecia, Gabriela Pawłowska. Powiedziała, że dla niej sprawa jest obojętna i nie zamierzała zabierać głosu. Jednak dziwi ją brak głosów rozsądku z Rady. – Demonizuje się kasyno, a jest rzeczywisty problem gier liczbowych, „zdrapek”, a żeby się uzależnić od hazardu wystarczy mieć telefon – zwróciła tym samym uwagę na łatwo dostępne gry hazardowe w Internecie.
Odpowiedział na to Kazimierz Mazur – Miałem powiedzieć, że jestem „demonicznym głosem”, ale to nie pasuje – powiedział, że państwo nieraz angażuje ogromne środki po to, żeby uratować jedną osobę. Dodał też, że zna przypadek, w którym hazard doprowadził do samobójstwa.
Głosowanie
Rada Miasta wyraziła negatywną opinię o lokalizacji kasyna 9 głosami „przeciw” przy 6 głosach „za” i 3 „wstrzymujących się”. Troje radnych było nieobecnych.


