Co dalej ze „stawem w Polance”?

W sprawie „niszczenia stawu” w Polance mieszkańcy zaalarmowali urzędy. Tematem zainteresowali się też radni kierując interpelacje i zapytania do Prezydenta. Zbieramy kolejne informacje, tymczasem teren został dodatkowo ogrodzony!

– Do Urzędu Miasta Krosna wpłynęło pismo mieszkańców dotyczące wskazanej sprawy, a także indywidualne zgłoszenia i monity mieszkańców. Sprawa jest obecnie w toku – informuje Joanna Sowa, rzeczniczka Urzędu Miasta.

Dodała też, że Straż Miejska w Krośnie podejmowała kilkukrotne interwencje. O zaistniałej sytuacji został również poinformowany Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska – Delegatura w Jaśle.

– Ponadto Biuro Gospodarowania Odpadami Urzędu Miasta Krosna wystosowało pismo do właścicieli nieruchomości, celem ewentualnego wszczęcia procedury w przedmiocie wydania decyzji nakazującej usunięcie odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania – poinformowała Joanna Sowa.

Równolegle od kilku dni mieszkańcy informują, że na posesji jest intensywny ruch i „wielkie sprzątanie”. Na dodatek teren został ogrodzony i zasłonięty przed obserwatorami.

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 zrzutka.pl

Sprawą interesują się radni
Radny Tomasz Soliński zwrócił się do prezydenta Piotra Przytockiego z oficjalnym pismem, w którym pyta, czy do Urzędu Miasta Krosna lub Straży Miejskiej wcześniej docierały zgłoszenia mieszkańców w tej sprawie. Jeśli tak, chce wiedzieć, kiedy były składane i jakie działania zostały wtedy podjęte. Radny dopytuje też, czy Wydział Komunalny, Ochrony Środowiska i Gospodarki Lokalami planował lub przeprowadził kontrolę oraz wizję lokalną na terenie, którego dotyczy sprawa, i kiedy można spodziewać się ewentualnych działań.

Swoje interwencje złożyli również radni Tomasz Józefowicz i Wojciech Byczyński. W piśmie do prezydenta pytają m.in. o to, czy miasto ma wiedzę na temat rodzaju prac prowadzonych na tym terenie – w tym ewentualnego składowania, przetwarzania czy transportu odpadów – oraz czy działający tam podmiot posiada wszystkie wymagane decyzje i zezwolenia.

Radni chcą także ustalić, czy w przeszłości Straż Miejska lub inne służby prowadziły kontrole w tym miejscu, a także czy teren dawnych stawów w ostatnich 25 latach należał lub był zarządzany przez Gminę Miasto Krosno. Pytają również o możliwość weryfikacji dokumentacji odpadowej oraz zlecenia badań środowiskowych, takich jak analiza gleby i wody, jeśli nie były one dotąd wykonywane. Radni podkreślają, że sprawa stawu wzbudza zainteresowanie mieszkańców, którzy oczekują wyjaśnień i dalszych działań ze strony miasta.

Teren wyglądał jak staw.

Ale jaki staw? Tam nie było żadnego stawu!
Jak udało nam się dowiedzieć, w „ewidencji gruntów” nie występuje „staw” w rozumieniu urządzenia wodnego lub „wód stojących”. Formalnie teren „stawu w Polance” to nieużytki. W planach zagospodarowania działki, na których znajduje się „staw”, to tereny „U1” (działalność usługowa). Są przeznaczone miedzy innymi na magazyny, albo składy. Można tam tworzyć utwardzone place i drogi dojazdowe. W planie zagospodarowania nie występuje tam „staw”, ani „teren zielony”, tylko działka usługowa np. pod „bazę logistyczną”.
Tereny w ewidencji określane jako „nieużytki” mogą w praktyce obejmować miejsca podmokłe lub nawet zalane wodą. Sam fakt obecności wody (nawet stałej) nie oznacza jeszcze, że taki obszar jest formalnie uznany za staw. Takie miejsca często funkcjonują jako „podmokłe” lub naturalne zastoiska wodne. Jeśli działka nie była wpisana w ewidencji gruntów i budynków np. jako „Ws” (wody stojące), ani nie została uznana za urządzenie wodne w rozumieniu prawa wodnego, to z punktu widzenia dokumentów urzędowych pozostaje po prostu „nieużytkiem”, nawet jeśli w terenie wygląda jak zbiornik wodny. O tym, czy mamy do czynienia ze stawem w sensie prawnym, decyduje nie tylko obecność wody, ale przede wszystkim sposób ujęcia terenu w ewidencji, ewentualne decyzje administracyjne, takie jak pozwolenie wodnoprawne, oraz stan faktyczny „w terenie”. Właśnie ten stan faktyczny może być podstawą do weryfikacji przez właściwe instytucje, czy nie doszło np. do zmiany stosunków wodnych lub niszczenia siedlisk chronionych gatunków.
Ortofotomapa w Portalu Mapowym udostępnianym przez Urząd Miasta Krosna pokazuje stopniową rozbudowę działalności gospodarczej i zanikanie stawu od 2012 roku. Proces trwa zatem znacznie dłużej niż sygnalizowali mieszkańcy.

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 zrzutka.pl

Ochrona gatunkowa „tylko na papierze”?
Niszczenie miejsc „bytowania i rozrodu zwierząt chronionych” np. poprzez zasypywanie oczek wodnych czy osuszanie terenów podmokłych, może stanowić naruszenie przepisów ustawy o ochronie przyrody. Teoretycznie takie działania mogą być uznane za wykroczenie (jeżeli nie spełniają warunków poważniejszej odpowiedzialności karnej np. przy szczególnej formie ochrony przyrody). Egzekwowanie tych przepisów bywa jednak trudne, ponieważ trzeba udowodnić, że dane miejsce faktycznie było wykorzystywane przez chronione gatunki. Potrzebne są konkretne dowody przyrodnicze, np. obserwacje zwierząt lub dokumentacja z okresu ich występowania. W podobnych sytuacjach często brak jest dokumentów które jednoznacznie opisują taki teren. W efekcie ochrona takich miejsc zależy w dużej mierze od ustalenia faktycznego stanu już „po fakcie”, a to w praktyce uniemożliwia egzekwowanie przepisów.

Zdjęcie udostępnione z archiwum czytelnika.

Dzień Praw Zwierząt
W Dniu Praw Zwierząt (22 maja) warto przypomnieć, że ochrona przyrody nie powinna kończyć się na deklaracjach. Na terenie Krosna dochodzi do zasypywania zbiornika wodnego, który przez lata stanowił ważne siedlisko dla płazów, zaskrońców oraz innych gatunków. Zbiornik ten, niezależnie od formalnego wpisu w ewidencji gruntów, pełnił w praktyce funkcję ekosystemu wodnego i według relacji świadków był miejscem bytowania zwierząt objętych ochroną gatunkową. W dniu poświęconym prawom zwierząt szczególnie wybrzmiewa pytanie o odpowiedzialność za stan podobnych miejsc i o realne egzekwowanie przepisów chroniących przyrodę.

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 zrzutka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content