Pretensje za wycieraczką? To objaw problemu

Kartki za wycieraczkami samochodów i apele rozwieszone na klatkach schodowych. Łatwo uznać to za złośliwość i kolejny sąsiedzki konflikt o parkowanie. Tyle że te kartki są raczej objawem głębszego problemu.


Reklama

Z 25 miejsc zostało 10. A już wcześniej brakowało parkingów

Problem szczególnie dotyczy odcinka ul. Joachima Lelewela, od bloku nr 16 w kierunku szkoły, w rejonie sklepu S-4. Na początku 2026 roku zmieniono tam organizację parkowania. Dotychczasowe parkowanie prostopadłe zastąpiono równoległym. W efekcie liczba dostępnych stanowisk zmniejszyła się z około 25 do zaledwie 10.

Warto jednak podkreślić, że również wcześniejsza liczba miejsc nie zaspokajała potrzeb mieszkańców. Zmiana nie stworzyła problemu od zera, ale go pogłębiła. Miasto uzasadniało ją względami bezpieczeństwa, ograniczoną widocznością i skargami właścicieli sąsiednich posesji, których ogrodzenia miały być uszkadzane przez manewrujące samochody. Urzędnicy przypominali również, że poprzednia organizacja parkowania miała charakter tymczasowy.

Zmiana wywołała sprzeciw mieszkańców. W styczniu 2026 roku do prezydenta trafiła petycja podpisana przez 117 osób. Rada Osiedla Traugutta proponowała kompromisowe rozwiązanie, obejmujące m.in. przywrócenie parkowania pod kątem i zmianę położenia słupków.

Radny szuka sposobu na odzyskanie miejsc


Reklama

Temat pojawił się również w interpelacjach radnego Wojciecha Byczyńskiego. Już 29 maja 2025 roku radny zwrócił się do prezydenta w sprawie miejsc parkingowych na osiedlu Traugutta.

Kolejna interwencja nastąpiła 19 października 2026 roku. Tym razem radny zwrócił uwagę na słupy oświetleniowe przy ul. Lelewela. Zaproponował przesunięcie ich poza linię stanowisk postojowych lub na ich obrzeża. Dzięki temu można byłoby lepiej wykorzystać dostępną przestrzeń i odzyskać kilka miejsc.

Prezydent Piotr Przytocki wskazał jednak na przeszkody techniczne i formalne. Słupy wraz z linią kablową należą do PGE Dystrybucja, a ich przestawienie wymagałoby zgody spółki, przygotowania projektu i przeprowadzenia odpowiednich procedur. Szacowany koszt przestawienia lub wymiany jednego słupa wynosi od 16 do 20 tys. zł. Cała procedura mogłaby potrwać nawet 10 miesięcy.

Mieszkańcy obawiają się kolejnych ograniczeń


Reklama

Na tym problemy się nie kończą. Mieszkańcy obawiają się również planowanego połączenia ul. Kisielewskiego z ul. Lelewela. Podczas konsultacji społecznych 15 października wskazywali, że inwestycja może oznaczać likwidację kolejnych około 9 miejsc postojowych w rejonie bloku nr 26.

Trudno się więc dziwić, że emocje rosną. Kolejne ograniczenia w parkowaniu, brak szybkich rozwiązań i obawy przed dalszą utratą miejsc sprawiają, że zwykłe znalezienie miejsca dla samochodu staje się dla mieszkańców coraz większym problemem.

Kartka za wycieraczką może być nieprzyjemna, a sąsiedzkie konflikty nie stworzą parkingów. Źródłem jest niedostateczna liczba miejsc postojowych. Zamiast koncentrować się wyłącznie na wzajemnych pretensjach kierowców, warto w końcu odpowiedzieć na pytania: kiedy i jakie realne rozwiązania miasto zaproponuje mieszkańcom „Guzikówki”?

Fot. KrosnoCity.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content