Miasto Krosno przez lata zawierało z Telewizją Obiektyw umowy na realizację „materiałów dotyczących miejskich spraw”. Problem jest bardziej skomplikowany niż sam koszt takich usług. Po prostu nadal nie wiadomo za co miasto zapłaciło!
Do zainteresowania się współpracą Miasta Krosna z Telewizją Obiektyw skłonił nas wywiad z Prezydentem Krosna. W materiale zarówno Prezydent, jak i prowadzący deprecjonowali mieszkańców i ich troskę o miejską zieleń, budując przy tym własną narrację na temat protestów przeciwko wycince drzew. Link do wywiadu opublikowano miedzy innymi na oficjalnym profilu Miasta na fb.
Trudno nie zwrócić uwagi na sposób, w jaki prowadzący przedstawił skalę społecznego sprzeciwu. Protesty, w których uczestniczyły setki mieszkańców, przy udziale ekspertów oraz petycję dotyczącą miejskiej zieleni, zainicjowaną przez cenionego naukowca i podpisaną przez ponad 1000 osób, prowadzący sprowadził do „kilku osób które mają pretensje”. Nie było to pytanie o rzeczywistą skalę problemu, a deprecjonowanie protestujących pojawiło się już w samym pytaniu.
W materiale pojawiły się również niedomówienia, informacje niezgodne ze znanymi faktami i dokumentami oraz określenie mieszkańców broniących drzew jako osób, „które chcą być złośliwe”. Więcej o tym przeczytasz klikając w link poniżej.
Okazało się, że umowy Miasta z telewizją nie określają szczegółowo „przedmiotu umowy”.
W umowach zapisano, że telewizja „nie ma prawa odmówić” zleconego materiału, a Miasto ma prawo do „zwiększenia odpłatnego czasu antenowego ponad ustalony w niniejszej umowie”.
Tylko co naprawdę zostało ustalone w umowie? Nic poza kwotą należną miesięcznie. Szczegóły dotyczące emisji materiałów miały być określone w złącznikach do umowy. Załączniki nigdy nie powstały.
To trochę tak, jakby Miasto podpisało umowę na remont chodników, wpisując, że lista remontowanych chodników zostanie określona w załączniku. Załącznika nie sporządzono, pieniądze wypłacono, a kiedy ktoś zapytał, które chodniki wyremontowano w ramach umowy, Miasto twierdzi, że „robiono odbiory”, ale nie udostępnia żadnej listy, ani szczegółów. To przykład fikcyjny, ale umowy i płatności realizowane z telewizją są prawdziwe.
Sytuacja jest analogiczna. W obu przypadkach mamy zamówienie na usługę finansowaną ze środków publicznych. Różnica polega tylko na tym, że zamiast remontu chodnika zamówiono produkcję materiałów audiowizualnych.
Urząd twierdzi przy tym, że wykonanie świadczenia było dokumentowane! Jak? „(…) dokumentem potwierdzającym realizację świadczenia była emisja materiału”. Kiedy jednak poprosiliśmy o wskazanie konkretnych materiałów zrealizowanych w ramach umów, to informacji nie otrzymaliśmy.
Urząd najwyraźniej nie potrafi wskazać, które materiały były realizowane na podstawie bieżących ustaleń dokonywanych ustnie, telefonicznie czy mailowo.
Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl
Co właściwie było zamawiane?
W odpowiedzi Urząd wskazuje, że materiały Telewizji Obiektyw powstawały m.in. na podstawie „serwisów prasowych, ogłoszeń i informacji przygotowywanych przez Urząd Miasta Krosna”.
Powstaje więc kolejne pytanie: czy i które materiały dotyczące działalności Miasta publikowane przez Obiektyw były materiałami zamówionymi i finansowanymi przez Miasto?
Odbiorca powinien móc odróżnić materiał dziennikarski od materiału zamówionego i zrealizowanego na zlecenie i finansowanego ze środków publicznych.
Tymczasem dziś nie mamy nawet możliwości ustalenia listy materiałów, które powstały w ramach tego zamówienia. Pozostaje jedynie się domyślać.
Co więcej, pierwszy raz spotykamy się z sytuacją, w której z odpowiedzi samorządu wynika, że medium otrzymuje wynagrodzenie za materiały powstające m.in. na podstawie miejskich serwisów prasowych i miejskich ogłoszeń.
Zatem, co Miasto zamówiło, za co zapłaciło i które materiały są dziennikarskie, a które na zamówienie?
Nadal szukamy odpowiedzi.
Kto jeszcze?
Umowy z Telewizją Obiektyw ma między innymi także Gmina Jedlicze. Dotyczą one m.in. wywiadów z burmistrzem. Kto jeszcze? Tego na razie nie wiemy.
W przypadku nowych umów sytuacja powinna być prostsza. Informacje o nich będą dostępne w Centralnym Rejestrze Umów. W przypadku starszych umów trzeba jednak pytać poszczególne samorządy.
A kiedy materiał telewizyjny nie jest oznaczony jako finansowany przez gminę, odbiorca nie ma właściwie jak tego sprawdzić. Pozostaje mu zgadywać, czy ogląda materiał dziennikarski, czy materiał zamówiony i opłacony przez samorząd.
I właśnie dlatego pytamy: ile samorządów finansuje materiały Telewizji Obiektyw i jak wiele z nich wygląda dla widza jak zwykły materiał dziennikarski? Macie swoje sugestie?
Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl

