„Krosno Miasto Szkła” opublikowano wywiad przeprowadzony przez Telewizję Obiektyw, w którym poruszono temat obrony zieleni miejskiej. W wywiadzie doszło do szeregu manipulacji, podawania nieprawdy i kpin z mieszkańców występujących w obronie drzew.
Wywiad z 31 lipca ukazał się w piątkowy wieczór. Szybko został udostępniony także na oficjalnym profilu miasta.
Skandaliczne podejście do zieleni
Kwestie związane z zielenią pojawiają się pod koniec rozmowy (czas w nagraniu: 22:36). Prezydent (ale i prowadzący wywiad redaktor) wykazali lekceważące podejście dla problemu braku zieleni, ale i do mieszkańców występujących w obronie drzew.
Manipulacja i dezinformacja
Prowadzący powiedział, że „kilku mieszkańców miało pretensje”, że wycinana jest zieleń w mieście.

Tymczasem, w obronie zieleni występują niekwestionowane autorytety w dziedzinie obrony przyrody, jak prof. Łukasz Łuczaj, którego petycję poparło ponad 1000 osób czy Grzegorz Bożek, redaktor naczelny ekologicznego czasopisma „Dzikie Życie”, a zarazem miłośnik Krosna, autor publikacji na temat naszego miasta.
W niezwykłym proteście w obronie zieleni, w ubiegłym roku wzięło udział bezpośrednio ponad 250 osób. W tym kontekście określenie, że „kilka osób miało pretensje o wycinanie zieleni”, trudno uznać za rzetelny opis skali społecznego sprzeciwu. Pomija ono zarówno liczbę protestujących, jak i szerokie poparcie mieszkańców oraz zaangażowanie uznanych ekspertów zajmujących się ochroną przyrody. Redaktor i prezydent dokonują w wywiadzie manipulacji, a następnie taką dezinformację opublikowano na oficjalnym profilu Miasta Krosna.
Obrażanie Logiki i podawanie nieprawdy
Chwile później padło pytanie o to wycinanie. Prezydent zaprzeczył! „Ciągłe podkreślanie, że w Krośnie wycina się drzewa jest bzdurą skoro wydajemy pieniądze na nowe nasadzenia, powstaje około 200 drzew nowych” – podkreślał prezydent.
Taka wypowiedź, to albo poważny błąd logiczny, albo celowa manipulacja. Krytycy nie twierdzą, że w Krośnie nic się nie sadzi. Zwracają uwagę na skalę wycinki i jej zasadność. Informacja o nowych nasadzeniach nie obala więc twierdzenia, że dochodzi do wycinania drzew. Oba zjawiska mogą zachodzić równocześnie. Argument podany przez Prezydenta to potwarz dla Logiki.
Zatem błąd, czy manipulacja? Raczej to drugie, o czym świadczy twierdzenie o „nowych drzewach”. To po prostu nie jest prawdą!
Fakt, w 2025 roku nasadzono prawie 200 drzew, ale aż 95% to nasadzenia kompensacyjne za wcześniej usuniętą zieleń! Prezydent zaprzecza jakoby coś wycinał i argumentuje, że posadzono około 200 nowych drzew, ale to nie oznacza przyrostu zieleni miejskiej, ponieważ prawie wszystkie nasadzenia są w zamian za usuniętą zieleń. Te nasadzenia to dowód skali wycinki, której zdaniem prezydenta nie ma…
Pomijanie rzeczywistości
W planach miasta cały czas znajduje się np. przeprowadzenie „dogi przez park”, wycięcie około 30 drzew w rejonie Placu Monte Cassino. W odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, Urząd opisał to w sposób przesądzony: „Prezydent Miasta Krosna jako zarządca dróg na terenie Miasta Krosna uzyska zezwolenie na wycinkę następujących ilości drzew”.
I ten sam Prezydent w wywiadzie rozpowszechnianym na profilu Miasta twierdzi, że niczego nie zamierza wycinać. Nasuwa się pytanie: czy Pan Prezydent zna swoje własne plany?
Prezydent mówił o „bzdurach”
Piotr Przytocki stwierdził, ze „bzdurą jest twierdzenie, że jest tylko 3% terenów zielonych w mieście”, chociaż są to dane z corocznie przedstawianego przez Prezydenta Raportu o Stanie Miasta. Piotr Przytocki podkreślił w wywiadzie, ze to chodzi tylko o tereny należące do Miasta. – „Przecież gro terenów jest terenami prywatnymi” – powiedział prezydent przypominając, że ludzie mają prywatne ogrody oraz o ogrodach działkowych.
Jaki jest problem z tym argumentem? W miastach, w których jest po kilkanaście (lub więcej!) proc. miejskich terenów zielonych też ludzie mają prywatne ogrody i też są ogródki działkowe. Tu trzeba oczywiście przypomnieć, że nie wszyscy mają dostęp do czyjegoś terenu prywatnego. Poziom zieleni miejskiej mówi nam po prostu, ile w mieście jest zieleni miejskiej i w tym porównaniu Krosno wypada słabo wobec innych miast, co także jest widoczne w przedstawianym przez Prezydenta Raporcie o Stanie Miasta.
Ale to nie wszystko. Są inne wskaźniki. Warto tu polecić ogólnopolską mapę drzew. To narzędzie pozwala porównać obszar gmin chroniony koronami drzew. To naszym zdaniem dobry wskaźnik, ponieważ obejmuje zarówno tereny w posiadaniu miasta, jak i prywatne (o których mówi prezydent). Wskaźnik oparty o korony drzew mówi nam o realnym wpływie, jaki drzewa dają zapewniając cień i możliwości retencji wody. I niestety wynik Krosna pod tym względem jest fatalny w porównaniu do większości innych miast. Krosno ma 0,5% (pół procenta!) terenu chronionego koronami drzew. Dla porównania, w Rzeszowie to prawie 3%, w Krakowie ponad 4%, w Warszawie ponad 14%! W Jaśle prawie 20%, a w Katowicach prawie 40%. Trzy proc. z Rzeszowa wygląda na tym tle słabo, ale to nadal około sześć razy więcej niż w Krośnie.
Zły stan zieleni
Aspektem pominiętym w wywiadzie jest zły stan zieleni ulicznej w Krośnie. Kolejne drzewa starzeją się, słabną, chorują w warunkach ograniczonego dostępu do wody, bo są nadal miejsca, gdzie beton położono do samego pnia. Tak wygląda „betonoza”, której zdaniem Prezydenta nie ma. Takie drzewa stopniowo znikają i nie dokonuje się uzupełnień w tym samym miejscu.

Atakowanie mieszkańców troszczących się o zieleń
Wątek zieleni i cały wywiad, Piotr Przytocki zakończył atakiem na mieszkańców upominających się o zieleń. Stwierdził, że: „(…) jak ktoś chce być złośliwy, to ciągle będzie przypominał, że w Krośnie jest betonoza i wycinają drzewa”.
Obrona drzew i zieleni nie jest przejawem „złośliwości”, lecz troski o jakość życia mieszkańców. Drzewa obniżają temperaturę podczas upałów, poprawiają jakość powietrza, zatrzymują wodę opadową, ograniczają hałas, chronią bioróżnorodność i pozytywnie wpływają na zdrowie psychiczne.
Sprowadzanie obrony zieleni do „złośliwości”, deprecjonuje głos mieszkańców i ignoruje współczesną wiedzę z zakresu urbanistyki, ochrony środowiska i zdrowia publicznego. Ochrona drzew nie jest kaprysem aktywistów, lecz jednym z podstawowych elementów budowania miast odpornych na zmiany klimatu i przyjaznych mieszkańcom. Zwracanie uwagi, że tylko 0,5% miasta chronione jest koronami drzew, to żadna złośliwość. To apel oparty na konsensusie naukowym i poparty przez uznane autorytety naukowe, jak prof. Łukasz Łuczaj. Ludzie dostrzegający problem zabetonowanych i umierających drzew naprawdę nie mówią o tym ze złośliwości.

