„Wywieźć na taczkach!” – spór o opłatę za śmieci trwa

Temat opłat za śmieci powraca niemal na każdej sesji Rady Miasta krosna. Nie inaczej będzie w kwietniu. Tymczasem w marcu zdecydowana większość Rady wypowiedziała się przeciwko zmianie sposobu naliczania opłaty, chociaż mogło to uszczelnić system. Dyskusja trwała przez około godzinę!

W marcu radni przedyskutowali temat możliwej zmiany naliczania sposobu poboru opłat. Wielu podkreślało, że dobrze, że jest taka dyskusja. Radni mają przy tym świadomość, że w obecnej sytuacji uczciwi płacą za nieuczciwych. Niestety nadal jedynym prezentowanym rozwiązaniem jest „podnieść opłaty”.

Od czego się zaczęło?

Sprawa podniesienia opłat za śmieci przyczyniła się do kryzysu w Radzie Miasta Krosna w listopadzie ubiegłego roku. Do tej pory problemu nie rozwiązano. Radni odrzucili propozycję podniesienia opłat do 36 zł od osoby. Następnie, po formalnym zamknięciu części obrad poświęconej podejmowaniu uchwał temat niespodziewanie powrócił. Podwyżkę próbowano wprowadzić korzystając z chwilowej przewagi na Sali Narad.

W efekcie kolejni radni opuścili obrady. Do uchwalenia podwyżki zabrakło wymaganego kworum. Wkrótce okazało się, że mikrofony uchwyciły wypowiedzi z prezydium rady. Na ujawnionym nagraniu słychać, że z premedytacją „liczono głosy”, chcąc wprowadzić podwyżkę dzięki chwilowej większości. To nie tylko domysły, to słychać wprost na nagraniu.

Podwyżka opłat z 33 na 36 złotych miała pozwolić sfinansować brakującą kwotę na zagospodarowanie odpadów. Lukę w śmieciowym budżecie pod koniec ubiegłego roku oszacowano na   1 340 604 zł. Tymczasem może być ona większa ze względu na wprowadzony system kaucyjny (ten temat rozwiniemy osobno). Tymczasem w kolejnych głosowaniach, w kolejnych miesiącach nie udaje się wprowadzić podwyżki opłat.

Pobór opłaty naliczanej „od osoby”, to nie jedyny sposób. Ustawa pozwala na inne rozwiązania. Jedną z opcji jest naliczanie opłaty w zależności od zużycia wody. Założenie ustawodawcy jest takie, że im więcej osób mieszka w danym miejscu, tym więcej wody zużywają i więcej wytwarzają śmieci. Zatem zamiast liczyć każdego mieszkańca, można naliczyć opłatę od zużycia wody. Z tego rozwiązania korzystają, lub korzystały niektóre miasta w Polsce.

Czy takie rozwiązanie miałoby sens w Krośnie? Opcja naliczenia opłat w zależności od zużycia wody trafiła pod dyskusję za sprawą petycji Piotra Dymińskiego (prezes Fundacji Pasjonauci).

Dlaczego taka propozycja?
– Z informacji od Prezydenta wynika, że „w systemie” opłat za śmieci w Krośnie może być niezgłoszonych nawet 7000 osób. Prawdopodobnie to liczba znacznie zawyżona, a tymczasem Miastu brakuje 1 340 604 zł. Gdyby dzięki zmianie sposobu naliczania opłat uszczelnić system o 3500 osób, to pozwoliłoby pokryć koszty bez dodatkowego podnoszenia opłat „od mieszkańca”. Dlatego złożyłem petycję, żeby urzędnicy i radni przeanalizowali ten temat – zaznacza Piotr Dymiński.

Zdaniem Komisji Skarg, Wniosków i Petycji zmiana sposobu naliczania opłaty
za odpady komunalne wiąże się z wieloma zaletami m.in.
– lepsze uszczelnienie systemu, poprzez objęcie opłatą wszystkich faktycznych użytkowników nieruchomości,
– większa elastyczność poprzez korygowanie opłat na podstawie rzeczywistego zużycia (w razie nieobecności opłata nie jest naliczana),
– realny wpływ na wysokość rachunku – oszczędne gospodarowanie wodą
przekłada się na niższe opłaty za śmieci.



W ocenie Komisji Skarg, Wniosków i Petycji zmiana metody naliczania opłaty
za odpady komunalne jest warta przeanalizowania i rozważenia wprowadzenia na
terenie Miasta Krosna. W związku z powyższym należałoby przeprowadzić szeroko
zakrojone konsultacje w tej sprawie.

Stanowisko komisji nie oznaczało poparcia dla wprowadzenia innego sposobu naliczania. Komisja uznała, ze pomysł ma zalety i należy poddać go pod konsultacje. Jednak część radnych wprost obawiała się „linczu”, co wyraził radny Robert Hanusek jeszcze przed marcową sesją.

Na sesji 27 marca Robert Hanusek był jednym z głównych krytyków pomysłu, chociaż powiedział, że to dobrze, że temat poddany jest pod dyskusję. Stwierdził, że sposób naliczania opłaty za śmieci w zależności od zużycia wody jest niesprawiedliwy, chociaż przyznał, ze to mogłoby doprowadzić do ujawnienia osób, których brakuje w ewidencji.

Ogromne zużycie wody u radnego
Radny przestrzegał przy tym, że niektóre osoby zużywają bardzo dużo wody. Radny argumentował, że zasugerowane w petycji szacowanie 3 kubików na osobę miesięcznie to zdecydowanie za mało, ponieważ rozmawiał z wieloma osobami i one zużywają więcej. Poinformował przy tym, że u niego w domu zużycie miesięczne to aż 9 kubików od osoby! Podobnie większość jego kolegów, których pytał, zużywa między 5 do 8 kubików.

Radni (od prawej): Anna Dubiel, Robert Hanusek, Marcin Niepokój.

Tu trzeba podkreślić, ze przyjęcie stanowiska Komisji nie oznaczałoby uznania, że „należy liczyć 3 kubiki na osobę”, ponieważ komisja wypowiedziała się za dalszą analizą i konsultacjami. Liczba 3 kubików wynika z danych o średnim zużyciu w Polsce, które szacowane jest na 3 do 5 kubików na osobę oraz opiera sie na założeniu, że należy oszczędzać wodę, uwzględniając znaczne spadki poziomu w zbiorniku w Sieniawie, z którego korzysta Krosno. Co ciekawe, zgodnie z danymi GUS mieszkańcy Krosna zużywają średnio 2,5 m³ wody miesięcznie na osobę. Te dane są zawarte w oficjalnym Raporcie o Stanie Miasta, który był przedstawiony Radnym i jest zamieszczony na oficjalnych stronach Urzędu Miasta. Wynika z tego, że w domu i radnego Hanuska zużywa się prawie cztery razy więcej wody niż „średnia krośnieńska”.

Wywozić radnych na taczkach!”
Robert Hanusek wypowiedział się jeszcze bardziej dosadnie, niż na komisji, wręcz grożąc „wywiezieniem na taczkach” radnym, którzy zagłosują za zamianą sposobu naliczania opłaty. Zaznaczył, że sam wziąłby w tym udział: – Ja też będę pomagał wywieźć na taczkach tych, co to wprowadzą – stwierdził radny Hanusek. Podkreślił, że podwyżka proponowana przez prezydenta to „tylko bułka miesięcznie” i „nikt by tego nie zauważył”.

Przeciw wypowiadały się też inne osoby z Rady, w tym Anna Dubiel informując, że w zabudowie wielomieszkaniowej są liczne problemy z naliczeniem ilości zużytej wody w poszczególnych lokalach w spółdzielni mieszkaniowej – To nie jest takie proste, żeby wyliczyć dokładnie ile zużywa mieszkaniec, są regularnie robione korekty – przekonywała.
– Najpierw wypadałoby się zapoznać, jak wygląda rozliczenie w spółdzielniach – stwierdziła, chociaż stanowisko komisji zakładało właśnie poddanie tematu pod dalsze konsultacje. Trzeba też pamiętać, że opłatę za odpady uiszcza jednak zarządca budynku. a nie każdy najemca/właściciel lokalu osobno. Obecnie zarządca budynku wielorodzinnego nie ma wyraźnych powodów do zgłaszania wszystkich mieszkańców, co może powodować, że nawet kilka tysięcy osób jest „poza systemem”, jak twierdzi prezydent. Anna Dubiel powiedziała też, że ona może złożyć petycję, żeby opłaty pobierać „od worka”, żeby każdy płacił za tyle śmieci ile produkuje. Jednak takie rozwiązanie jest niedopuszczalne prawnie, zapewne byłoby też przyczyną nasilenia zjawiska wyrzucania śmieci poza systemem, na dzikie wysypiska. Naliczanie opłat w sposób niezależny od ilości odpadów miało w zamyśle ustawy prowadzić do likwidacji dzikich wysypisk śmieci, bo nie ma finansowego powodu do unikania pojemników na odpady. Równolegle ograniczenia na PSZOK-ach prowadzą do tego, że jednak część odpadów, szczególnie wielkogabarytowych, nadal trafia np. do lasu.

Tworzenie niezależnych mediów kosztuje. Możesz wesprzeć nas finansowo:
Santander Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 zrzutka.pl

Możesz wesprzeć wydawcę KrosnoSfery, Fundację „Pasjonauci” przekazując 1,5% podatku Kliknij w ten link, żeby sprawdzić w jaki sposób.

W dyskusji wypowiadał się również radny Kazimierz Mazur, który zaznaczył, że bardzo dobrze, że taka petycja wpłynęła. – Czy chcemy zmniejszyć koszty obsługi systemu? Czy chcemy obciążyć mieszkańców sprawiedliwie, równomiernie, czy jeszcze jakoś inaczej to nazwiemy? – mówił radny. Zaznaczył, że trzeba szukać oszczędności i tak jak kiedyś wnioskowała Komisja Rewizyjna, dodatkowo informować o przetargach inne przedsiębiorstwa odbierające odpady. Od lat Krosno opiera się na jednej firmie. Trzeba przy tym pamiętać, że 49,01% udziałów KroEko należy do Krośnieńskiego Holdingu Komunalnego, zatem część zysków spółki wraca przez holding do gminy Krosno, czego nie można powiedzieć w przypadku innego wykonawcy usługi. Kazimierz Mazur podkreślił, że głosowanie tego dnia o niczym nie przesądza, bo każdy inny system będzie wymagał akceptacji Wysokiej Rady.
W końcowej części dyskusji Grzegorz Rachwał, zastępca prezydenta Krosna, odpowiedział, że przetarg jest unijnym wiec ogłaszany jest szeroko, zgodnie z zasadami ustawy o zamówieniach publicznych. Dodał, że koszt odbioru, to około 1/3 kosztów systemu. Zaznaczył też, że dodatkowe straty miasto ponosi przez pozbawienie możliwości odzysku surowców wtórnych, czyli przez wyjęcie części opakowań przez system kaucyjny.

Radny Piotr Grudysz wyraził obawę, że zmiana systemu może spowodować, że system się nie zbilansuje, bo ludzie zaczną oszczędzać wodę, a w efekcie wpływy spadną. Wyraził też wątpliwość jak będzie rozliczany PSZOK jeśli będzie zmieniony sposób rozliczania śmieci. Tej kwestii nie rozwinięto w dyskusji, tymczasem zgłoszona wątpliwość to szukanie sztucznego problemu. Prawo do korzystania z PSZOK nie zależy od sposobu naliczania opłat. To prawo przysługuje na podstawie tego, czy nieruchomość jest objęta systemem opłat w danej gminie. Nikt na PSZOK nie sprawdza czy zużywasz wodę, ani „ile wody zużyłeś”, tylko czy jesteś mieszkańcem nieruchomości objętej opłatą w gminie.

Dane, bez emocji

Radny Tomasz Zajdel powiedział, że sprawę należy dokładniej zbadać, korzystając ze szczegółowych danych, a nie tylko na podstawie średniej czy symulacji wykonanej na potrzeby dyskusji. Podkreślał, że dane są dostępne, można uwzględnić odczyty elektroniczne, sprawdzić, jak rozkłada się zużycie. Ponadto można przeanalizować koszty poszczególnych rozwiązań, a następnie przedłożyć to mieszkańcom w konsultacjach. – Nie osiągniemy nowego efektu stosując od 15 lat tę samą metodę – podkreślił Tomasz Zajdel. Apelował, żeby dalsze prace prowadzić w oparciu o solidne dane, a nie emocje.

Żadne rozwiązanie nie jest sprawiedliwe

Aktualnie żadne rozwiązanie naliczania opłat za śmieci, które są dopuszczalne przez ustawę nie jest sprawiedliwe.
Obecny sposób naliczania „od osoby” również jest niesprawiedliwy, bo płacą ci, którzy się zgłosili. W przypadku podniesienia opłat, zapłacą za to nadal ci zgłoszeni, a opłata od niezgłoszonych będzie wynosić „zero”.

Radni (od lewej): Daria Balon, Gabriel Zajdel, Paweł Krzanowski (przewodniczący Komisji Skarg Wniosków i Petycji)

Radny Gabriel Zajdel podkreślał, że należy szukać rozwiązań, żeby ci, co nie płacą, zaczęli płacić. Stwierdził, że nie można po prostu wyciągać więcej pieniędzy od tych co już płacą. Zaznaczył też, że „bułka za 2 zł” to już z tych droższych, a należy brać pod uwagę, że w rodzinie jest kilka osób i skalę całego roku, a wtedy to już są duże pieniądze.

Radny Adam Przybysz stwierdził, że nie uleczymy choroby, jaką jest nieuczciwość. – Ci co są uczciwi będą płacić za nieuczciwych – mówił Adam Przybysz. Również on kwestionował „przyjętą średnią”. Powiedział też, że praktycznie nie kupuje wody pakowanej, tylko „ma urządzenie”, czym uzasadniał dlaczego u niego w domu zużywa się dużo wody wodociągowej. Na zakończenie wypowiedzi podkreślił, że to wcale nie jest tak, że radni zużywający dużo wody bronią sami siebie – My bronimy wszystkich mieszkańców!- stwierdził sprzeciwiając się pomysłom zmiany sposobu naliczania opłat.

Tworzenie niezależnych mediów kosztuje. Możesz wesprzeć nas finansowo:
Santander Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 zrzutka.pl

Możesz wesprzeć wydawcę KrosnoSfery, Fundację „Pasjonauci” przekazując 1,5% podatku Kliknij w ten link, żeby sprawdzić w jaki sposób.

Radny Marcin Niepokój również zaznaczał, że nie ma sprawiedliwego systemu. Przytaczał przy tym, że z problemem borykają się wszystkie samorządy. Jego zdaniem liczba brakujących osób w systemie nie jest najgorsza, w porównaniu z innymi samorządami.

Radny Wojciech Byczyński dołączył do głosów żaden system nie jest sprawiedliwy. Dodał, że petycja spowodowała rozpoczęcie rozmowy nad innymi możliwościami, niż podnoszenie opłat. Dodał, że w budynkach wielorodzinnych opłata za śmieci jest wliczona w czynsz i to zarządca budynku musiałby rozliczać pomiędzy mieszkańcami.

Radny Michał Finfa

Michał Finfa przypomniał, że sam apelował jeszcze w ubiegłym roku by szukać innych sposobów. – Podsumowując dyskusję, idea jest słuszna, ale szukajmy innego rozwiązania – mówił radny Finfa. Stwierdził, że nie da się tego zrobić na tej sesji, że trzeba powołać specjalny zespół, który będzie nad tym pracował.

Zastępca prezydenta Grzegorz Rachwał podkreślał, iż Urząd stara się doprowadzić do tego, żeby płacili wszyscy i ma w tym sukcesy. Dodał, że godzina dyskusji nad tym tematem nie została zmarnowana, a dalsza dyskusja powinna toczyć się na komisji Gospodarki Komunalnej.

Przeciw” uznaniu petycji za zasadną było 16 radnych, 3 było „Za”, a 1 osoba się „wstrzymała”.

Temat podwyżki opłat powraca. Podczas sesji zaplanowanej na 27 kwietnia radni będą głosowali w sprawie ustalenia stawki na poziomie 36 zł od osoby, czyli o 3 zł więcej niż obecnie.

Tworzenie niezależnych mediów kosztuje. Możesz wesprzeć nas finansowo:
Santander Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 zrzutka.pl

Możesz wesprzeć wydawcę KrosnoSfery, Fundację „Pasjonauci” przekazując 1,5% podatku Kliknij w ten link, żeby sprawdzić w jaki sposób.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content