Krosno doczekało się schroniska dla zwierząt. Jest skromne

Przez wiele lat liczne organizacje prozwierzęce i liczni mieszkańcy apelowali o utworzenie schroniska dla zwierząt. Na konieczność utworzenia schroniska wskazywały wyniki “Monitoringu na cztery łapy” Fundacji Pasjonauci. Schronisko było w planach władz, a nawet w programie wyborczym Prezydenta, ale niewiele się działo. Aż do dziś. 

Chcieliście schronisko dla zwierząt w Krośnie? Długo czekaliście, ale za to będą aż dwa! 

Temat utworzenia schroniska nigdy nie był priorytetem. Były zapowiedzi, deklaracje w programach wyborczych, projekt, pozwolenie na budowę… Zawsze brakowało środków i realnych prac budowlanych. Nie brakowało zawirowań takich, jak zmiana lokalizacji z ul. Białobrzeskiej na ul. Drzymały. 

Sprawa nie była pilna, bo w porównaniu do wielu innych gmin sytuacja bezdomnych zwierząt w Krośnie nie była najgorsza. Wykazał to „Monitoring na cztery łapy” prowadzony przez Fundację Pasjonauci.

O zwierzaki zadbały przede wszystkim organizacje społeczne, we współpracy z Urzędem Miasta. Krośnieńskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt prowadziło “przytulisko” dla psów w Turaszówce, a OTOZ Animals Krosno zapewniało opiekę bezdomniakom w “kociarni” na Białobrzegach. 

Obecnie wobec zmiany przepisów i nagłośnienia ogromnej skali patologii w części schronisk w Polsce, to będzie musiało się zmienić. Takie miejsca jak “przytulisko” i “kociarnia” funkcjonowały na granicy prawa. 

Wskazaliśmy to w naszym raporcie. Z jednej strony jako przykład “dobrej praktyki” współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi, a z drugiej jako ryzyko związane z przepisami prawa – przypomina Piotr Dymiński z Fundacji Pasjonauci. 


Dlaczego aż dwa schroniska? Wybudowany do tej pory obiekt przy ul. Drzymały jest nieduży i tylko dla psów, ale status “schroniska dla zwierząt” ma uzyskać także “kociarnia” przy ul. Kopernika. 

“Przytulisko” zostało zlikwidowane

W Krośnie nie ma już “przytuliska dla psów”. Zwierzęta przeniesiono do nowej lokalizacji, do schroniska przy ul. Drzymały. Psami nadal zajmują się te same osoby związane z Krośnieńskim Stowarzyszeniem Ochrony Zwierząt. Etatowych pracowników zapewnia spółdzielnia socjalna zgodnie z umową z Urzędem Miasta. “Kociarnia” ma funkcjonować nadal, ale już jako schronisko dla zwierząt. Więcej szczegółów wkrótce. 

Uważasz, że Krosno potrzebuje wolnych mediów?
Wesprzyj naszą misję!
Powiedz o KrosnoSferze znajomym. Udostępniaj nasze wpisy!
Tworzenie niezależnych mediów kosztuje. Możesz wesprzeć nas finansowo:

Santander Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”

Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl

Tymczasowość i “teren zalewowy”

Schronisko pokazali nam Paulina i Sebastian. Pierwsze pieski “schroniskowe” można spotkać jeszcze przed bramą, na spacerze. 

Schronisko w obecnym kształcie ma wyraźny charakter “tymczasowości”. Nie ma budynków, są kontenery biurowo-magazynowe. Powstało ogrodzenie i kojce dla psiaków, ale wszystko jest budowane w taki sposób, żeby było łatwe do przeniesienia. 

Dlaczego? Ponownie zmiana przepisów. Wody Polskie zmieniły kryteria szacowania terenów zalewowych i wysokości wody, jaka może napłynąć wraz z powodzią. Według tych szacunków obecny teren schroniska znalazł się na terenie zalewowym. Należy wyraźnie podkreślić, że to nie jest teren, który był zalewany podczas ostatnich powodzi, ale według kryteriów Wód Polskich nie jest dobrym miejscem do zabudowy. Oznacza to, że w praktyce niemożliwe będzie uzyskanie pozwoleń na budowę kolejnych obiektów i rozbudowę schroniska. Miasto szuka nowej lokalizacji. 

Dobre warunki, ale uwaga na spacerach! 

Dzięki wolontariuszom zwierzęta mają zapewnione dobre warunki. Teren wokół schroniska sprzyja wyprowadzaniu psów, więc każdy codziennie spaceruje. Tutaj uwaga dla mieszkańców, trzymajcie swoje zwierzaki na smyczy. W okolicę schroniska przyjeżdża wiele osób ze swoimi psami, w tym puszczają je bez smyczy. To powoduje zagrożenie wzajemnym pogryzieniem z psiakami, które są wyprowadzane ze schroniska (te zawsze są na smyczach/linkach).
Psy przebywają w osobnych kojcach, zabezpieczonych przed słońcem i zacinającym deszczem (rozbudowano dodatkowe wiaty). Każdy kojec ma swój dodatkowy niewielki wybieg. Pomiędzy wybiegiem a kojcem znajduje się otwierana z zewnątrz śluza, co pozwala spokojnie odizolować psa i posprzątać. 

Obecnie w schronisku jest 10 kojców. Przebywa w nich 8 psów. Kolejnych 6 zwierząt jest w domach tymczasowych prowadzonych przez Stowarzyszenie i udostępniane przez osoby prywatne. To część działań mających na celu socjalizację zwierzaków i szukanie im domów, by reszty życia nie musiały spędzić w schronisku. Codzienny kontakt z człowiekiem, wyprowadzanie na spacery, w połączeniu z pracą wolontariuszy aktywnie szukających nowych domów daje psiakom realne szanse na lepsze życie. Do domów tymczasowych trafiły głównie psy „po przejściach”, z problemami zdrowotnymi.

Opieka weterynaryjna

Pewnie zauważyliście, że w dotychczasowym opisie nie ma nic o weterynarzu w schronisku? Opiekę weterynaryjną będzie sprawował gabinet, z którym miasto zawiera umowę. Do tej pory Krosno korzystało z usług gabinetu “Pirania” i niemal na pewno tak zostanie. Wynika to z wymagań stawianych przez Miasto. 

Krosno oczekuje szerokiego zakresu umowy z weterynarzem, w tym leczenia i wykonywania badań z użyciem aparatury do RTG i USG. Krosno wymaga też od weterynarza posiadania zaplecza szpitalnego zapewniającego stacjonarną opiekę w stanach krytycznych i nagłych, przez wymagany okres leczenia zwierzęcia. Dla wielu gabinetów to warunek niemożliwy do spełnienia, natomiast bardzo ważny ze względu na bezpieczeństwo zwierząt. Do tej pory umowa obejmowała badanie i leczenie zwierząt z miejskiego przytuliska, a w nowej wersji ma obejmować schronisko. 

Te wymagania ze strony Krosna są warte podkreślenia, bo to świadczy o odpowiedzialnym podejściu ze strony Miasta. Inne gminy nieraz kierują się tylko ceną. Nie zwracają uwagi ilu jest lekarzy w lecznicy, jaka jest ich dostępność, czy „całodobowa” pomoc jest tylko na papierze, ani nawet czy gabinet, który ma zapewnić opiekę dla zwierząt po wypadkach posiada RTG – zaznacza Piotr Dymiński z Fundacji Pasjonauci.

Wolontariat i “wyprowadzanie piesków”

Dobra opieka nad psami to zasługa wolontariuszy. Wokół Krośnieńskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt zbudowana została szeroka grupa, to osoby pracujące ze zwierzętami behawioralnie, zajmujące się wystawianiem ogłoszeń o poszukiwaniu właścicieli zabłąkanych psów lub ogłoszeń adopcyjnych dla bezdomniaków. Wolontariusze wyprowadzają też zwierzęta na spacery. To “wyprowadzanie na spacery” cieszy się szczególnym zainteresowaniem.


Trzeba pamiętać, że mamy tu bardzo różne psy, w tym odbierane z trudnych warunków, gdzie były bite. Te zwierzęta mają swoje lęki i traumy i wychodzenie z nimi na spacer nie jest takie proste. Nadal zdarzają się osoby, które puszczają bez smyczy swoje psy w pobliżu schroniska, a to też jest zagrożenie. Nie chcemy żeby doszło do pogryzienia – Paulina Słomka wyjaśnia dlaczego nie można po prostu przyjść i zabrać psa ze schroniska na spacer. Dodatkowo przestrzega osoby, które nieodpowiedzialnie wypuszczają własne psy w okolicy: 

– Spuszczanie psów właścicielskich ze smyczy może być także zagrożeniem dla zwierząt tam bytujących, jak sarny, lisy, dzikie ptaki. Teren jest tak rozległy i stosunkowo bezpieczny dla dzikiej zwierzyny, że stanowi dla nich swoistego rodzaju azyl – dodaje. 


Chcemy zorganizować spotkanie dla osób zainteresowanych wolontariatem i wyprowadzaniem piesków. Na takim spotkaniu wyjaśnimy zasady, a osoby chętne do pomocy z pewnością będą mogły włączyć się w wolontariat – podkreśla Paulina. 

Informacje o spotkaniu będą podane na stronie Krośnieńskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt niebawem. Zachęcamy do śledzenia ich profilu

Fundacja Pasjonauci

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content