„A ile kosztował ten wywiad?”

W komentarzach pytaliście „ile kosztował wywiad”, w którym Prezydent Krosna wprowadzał w błąd mieszkańców, a nawet wspólnie z redaktorem deprecjonował obywateli upominających się o miejską zieleń. Już wiemy. Było tanio.

W wywiadzie dla Telewizji Obiektyw jakiego udzielił Prezydent Piotr Przytocki doszło do manipulacji, a nawet publicznego szkalowania mieszkańców.

„Krosno jest zielone, a kilka osób chce być złośliwych”

Skalę społecznego sprzeciwu wobec wycinki sprowadzono do stwierdzenia, że „kilku mieszkańców miało pretensje”, pomijając protest ponad 250 osób, ponad 1000 podpisów pod petycją oraz zaangażowanie ekspertów zajmujących się ochroną przyrody. Podobnie informacja o około 200 nowych nasadzeniach została przedstawiona jako argument przeciwko twierdzeniom o wycince, choć 95 proc. nasadzeń w 2025 roku stanowiły nasadzenia kompensacyjne, czyli związane z wcześniej usuniętą zielenią. Jednocześnie mieszkańców upominających się o drzewa określono jako osoby „które chcą być złośliwe”. W efekcie zamiast rzeczowej dyskusji o skali i jakości miejskiej zieleni mamy pomniejszanie społecznego sprzeciwu, manipulowanie znaczeniem danych i deprecjonowanie mieszkańców, którzy zwracają uwagę na problem.

Pytaliście, „czy to wywiad sponsorowany”, lub „ile kosztuje taka rozmowa”. Sprawdziliśmy. Oczywiście nie było umowy akurat na tę rozmowę! Miasto płaci telewizji stałym „ryczałtem”.
Telewizja Obiektyw od wielu lat zawiera umowy z Miastem Krosnem. Część z tych umów to umowy na „emitowanie audycji o charakterze informacyjno-promocyjnym (wywiady, prezentacje)”.
Zapytaliśmy o ostatnie 5 lat. W każdym roku była praktycznie taka sama umowa. Największa różnica to stopniowy wzrost kwot za usługę.

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis 
zrzutka.pl 

To „stały element umowy” powtarzanej co roku.

Jak widać umowa zawiera zapis, że Miasto może „zwiększyć odpłatny czas antenowy ustalony w umowie”. Tymczasem w treści umowy nie ma określnego czasu antenowego. Ten ma być szczegółowo określony „comiesięcznym załącznikiem”, ale Pan Sekretarz odpowiadając na wniosek o treść umowy nie przesłał żadnych załączników.

Od lat podpisywana jest regularnie umowa na ryczałtowe opłaty na rzecz Telewizji, ale z treści samych umów nie wynika dokładnie za co płacimy. To może znajdować się w załącznikach. Załącznik, jako część umowy, stanowi element jej treści, dlatego dziwi nas, że nie został uwzględniony w przekazanej odpowiedzi na pytanie o „treść umowy”.

Ale jest tanio

W 2026 roku Krosno płaci telewizji 4100 złotych miesięcznie, miedzy innymi za emitowanie wywiadów.

Dodatkowo Gmina i podległe jej jednostki sporadycznie zawierają inne umowy z ta samą Telewizją. Miasto np. wspiera produkcje filmowe Telewizji Obiektów i zamówiło prowadzenie studia obsługującego miejskie wydarzenie kulturalne.

Samo 4100 zł brutto miesięcznie nie jest kwotą, która rujnuje miejski budżet. Problemem nie jest więc sama wysokość rachunku, lecz to, za co miasto płaci i jaki charakter mają materiały powstające w ramach tej współpracy. Czy celem naprawdę jest informowanie mieszkańców, czy utrzymywanie przychylności władzy?

„Nasz klient, nasz Pan”

Co istotne, umowę po stronie miasta osobiście podpisał prezydent Piotr Przytocki, a po stronie telewizji Pan redaktor prowadzący wywiad. Są to dokładnie te same dwie osoby, które wystąpiły w rozmowie dotyczącej m.in. polityki miasta i kontrowersji wokół wycinki zieleni.

Prezydent podpisał umowę, redaktor przeprowadził wywiad.

Samo zawarcie takiej umowy oczywiście nie oznacza, że materiał jest nierzetelny, ani że doszło do jakiegokolwiek naruszenia prawa. Rodzi jednak poważne pytania o niezależność i wiarygodność przekazu w wywiadzie z Prezydentem, jeśli redakcja otrzymuje wynagrodzenie, o którym decyduje Prezydent.

Mieszkańcy finansują umowę z Telewizją, a wyemitowano materiał, w którym podano nieprawdziwą informację, że nie są planowane wycięcia zieleni, sprzeciw mieszkańców wobec wycinki został umniejszony, a ich motywacje sprowadzone do „złośliwości”. Swoją drogą to Panowie w wywiadzie sporo uwagi w wywiadzie poświecili tym „kilku mieszkańcom”.

Może dlatego, że skala protestu naprawdę robiła wrażenie?

Nie mamy we wspominanym wywiadzie do czynienia z przedstawieniem stanowiska mieszkańców upominających się o zieleń. Tę stronę sprowadzono do „kilku osób, które chcą być złośliwe”, a których nawet nie zapytano ich o zdanie, a tymczasem druga strona zapłaciła za „wywiady, prezentacje”. To nie wygląda dobrze, nawet gdyby akurat ten wywiad nie był uwzględniony w „załączniku”, którego nie udostępniono.

Informacja, czy dezinformacja?

Umowa miasta z Telewizją Obiektyw mówi o emisji materiałów „promocyjnych i informacyjnych”. Trudno jednak uznać za informację przekaz, który pozostaje w oczywistej sprzeczności z dokumentami i danymi dotyczącymi miejskiej zieleni.

Z jednej strony w oficjalnych dokumentach miasta znajdują się plany dotyczące kolejnych wycinek, w tym drzew w rejonie Placu Monte Cassino, a z drugiej w wywiadzie prezydent przekonuje, że twierdzenie o wycinaniu drzew jest „bzdurą”. Przy tym Prezydent przedstawia nowe nasadzenia jako argument świadczący o zazielenianiu miasta. Problem w tym, że znaczna większość tych nasadzeń ma charakter kompensacyjny. Nasadzenie drzewa w w zamian za wycięcie drzewa nie jest dowodem na to, że wycinki nie ma. Wręcz przeciwnie.

Za przekaz z urzędu już zapłaciłeś. Niezależne media nie mają miejskiej kasy. Jeśli chcesz, by ktoś patrzył władzy na ręce, wesprzyj tych, którzy nie muszą jej schlebiać!

Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis 
zrzutka.pl 



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content