Prawda o UFO wzbudza emocje w Krośnie!?

Przez krośnieńskie „socjalmedia” przetoczyła się burza wokół UFO. Nie chodzi o obserwację niezidentyfikowanych obiektów, a kontrowersje wokół planowanego spotkania z ufologiem i „poszukiwaczem prawdy”.

Na spotkanie z „ufologiem”, badaczem i poszukiwaczem prawdy” zaprasza Fundacja Wielkie Serce dla Dzieci. Spowodowało to wyraźny sprzeciw znanego krośnieńskiego działacza społecznego, Damiana „Piórko” Ziemby.

„Wy tak serio? Fundacja która w nazwie ma „Wielkie Serce dla Dzieci”, zaprasza na spotkanie z człowiekiem znanym głównie z promowania UFO, reinkarnacji i „tajemnic świadomości”. Brzmi jak żart, ale to oficjalne wydarzenie” – napisał Damian.

Dalej argumentował: „Problem nie polega na tym, że ktoś interesuje się fantastyką. Problem zaczyna się wtedy, gdy opowieści bez naukowych podstaw przedstawia się jako „pytania, na które nauka wciąż szuka odpowiedzi”, sugerując, że to równorzędna alternatywa wobec rzetelnych badań.
(…) W najlepszym razie to publicystyka z pogranicza fantastyki. W gorszym – wprowadzanie ludzi w błąd i utrwalanie pseudonaukowego myślenia. Szczególnie niepokojące jest to, że wydarzenie organizuje fundacja zajmująca się pomocą dzieciom. Instytucja, która powinna wspierać edukację, krytyczne myślenie i odpowiedzialność społeczną, firmuje spotkanie z osobą kojarzoną z dezinformacją i teoriami spiskowymi. To wysyła bardzo niepokojący sygnał: że każda narracja, nawet ta bez dowodów, zasługuje na równorzędną scenę
” – grzmiał Damian.

Organizatorzy nie widzą nic niewłaściwego

W odpowiedzi Damianowi napisano z oficjalnego konta Fundacji organizującej wydarzenie: „Niezrozumiałe jest dla nas kierowanie tak daleko idących ocen wobec fundacji, której głównym celem jest pomoc najmłodszym. Nietrafione jest sugerowanie, że zaproszenie konkretnej osoby automatycznie oznacza promowanie wszystkich jej poglądów lub działania przeciw nauce. Takie uproszczenie jest krzywdzące i zwyczajnie mija się z prawdą. Nasza fundacja nie organizuje wydarzeń po to, by kogokolwiek indoktrynować, lecz by stworzyć przestrzeń do spotkań, rozmowy i wymiany perspektyw. Co istotne- pluralizm poglądów działa w obie strony. Tak samo jedni identyfikują się ze światopoglądem religijnym, inni z ateizmem czy sceptycyzmem….mamy rozumieć że każda przynależność wiąże się z dezinformacją tylko dlatego że prezentuje skrajnie inny pogląd?”

Podobnie podzielone są zdania komentujących od twierdzeń, że to ciekawe i warto się wybrać, poprzez komentarze oparte na „wolności debaty” i „niech każdy sam zdecyduje, czego chce słuchać”, aż po utrzymanie w tonie „po co promować takie bzdury?!” Sprawa jest co najmniej skomplikowana, bo pod pozorem „badania” i „poszukiwania prawdy”, bardzo często kryje się manipulacja, dezinformacja, mistyfikacje i wręcz celowe propagowanie fałszywych tez. Z drugiej strony niemal każdy może paść ofiarą dezinformacji i mistyfikacji, tym bardziej, że pseudonauka pojawia się też w głównych mediach!

Czym jest UFO?

No przecież wiadomo, statki kosmitów… Acz zgodnie z definicją UFO to Unidentified Flying Object czyli Niezidentyfikowany Obiekt Latający (NOL) i oznacza po prostu coś zaobserwowanego na niebie, czego nie udało się od razu zidentyfikować (nie wiemy od razu czy to ptak, samolot, czy Superman, zatem jest to UFO, proste). Popularną interpretacją są jednak twierdzenia o statkach kosmitów, a wielu „badaczy prawdy” nie dąży wcale do wyjaśnienia zjawisk na niebie, a do udowodnienia, że odwiedzają nas kosmici. Najczęstsze skojarzenie wygląda tak: UFO = statek obcych, co świadczy o ogromnym sukcesie narracji „poszukiwaczy prawdy”.

Jest to jednak narracja próbująca wyjaśnić różne zjawiska, jednym wspólnym rozwiązaniem. Tymczasem obserwacje UFO mają różne, zwykle naukowe, wyjaśnienia, np. błędna interpretacja zwykłych obiektów (samoloty, satelity, balony), zjawiska atmosferyczne, błędy sensorów i kamer, złudzenia wynikające z perspektywy i ruchu obserwatora itp.

Przykład: tajemnicze światła, obiekty niewidoczne na radarach, rozdzielające się, a następnie znikające bez śladu. I jak to wytłumaczyć? Obcy statek kosmiczny, który teleportował się albo przeszedł w inny wymiar! Nie może być inaczej, prawda? Okazuje się, że tak, to faktycznie statek kosmiczny, ale całkiem ziemski. To efekt zniekształcenia światła w atmosferze, a pochodzącego z odległych źródeł o bardzo dużej jasności (np. start rakiety). Obserwatorzy widzą światło na niebie, ale radary w tym miejscu nie rejestrują żadnego obiektu, bo go nie ma. Samo światło pochodzi z silników rakietowych i odrzucanych członów rakiety startującej o wiele dalej. Dlatego światła niespodziewanie pojawiają się, rozdzielają i znikają. To tylko przykład, jak bardzo niesamowita jest fizyka naszej atmosfery.

„Poszukiwacze prawdy” o UFO jednak bardzo często nie szukają prawdy, a potwierdzenia tez o kosmitach. Stąd zaczyna dochodzić do manipulacji, a nawet celowych mistyfikacji. Swego czasu popularne były „kręgi w zbożu”. Sugerowano, że kosmici pochodzący z miejsc odległych o wiele lat świetlnych próbują się z nami nieśmiało kontaktować, potajemnie wygniatając nocami zboże. Absurd? Tak, ale wielu ludzi w to uwierzyło… Mistyfikacje ujawnili sami jej autorzy prezentując stosowane metody. Nie przekonało to wszystkich „poszukiwaczy prawdy”. Owszem, uznali, że część kręgów to dzieło człowieka „…ale reszta? Na pewno kosmici!”

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis 
zrzutka.pl 

Inne zjawiska niewyjaśnione

Rzadko kiedy ktoś interesuje się tylko UFO, a lista „zjawisk niewyjaśnionych” jest o wiele szersza. W efekcie osoby bardziej skłonne do takich interpretacji mogą być jednocześnie bardziej narażone na dezinformację i mistyfikacje, bo łatwiej akceptują atrakcyjne, ale słabo potwierdzone wyjaśnienia. To sprawia, że są częściej celem narracji pseudonaukowych, które wykorzystują naturalną ciekawość, ale pomijają rygor dowodowy. To, że ktoś daje się złapać na mistyfikację czy fałszywą narrację, nie ma nic wspólnego z inteligencją czy „głupotą”.

Znacznie częściej świadczy o tym, jak dobrze dopasowana i przekonująca była sama manipulacja. Oszuści i twórcy dezinformacji często bardzo świadomie wykorzystują ludzkie emocje, ciekawość i naturalną skłonność do szukania sensu tam, gdzie go nie widać na pierwszy rzut oka, dlatego skuteczność ich działań mówi zwykle więcej o sprycie manipulatora niż o osobie, która dała się nabrać. W przypadku spotkania planowanego w Krośnie obok UFO pojawiają się „Tajemnice świadomości” i „Reinkarnacja”.

Tu trzeba podkreślić, że uwagi i obawy Damian Ziemby są w dużej mierze zasadne. Zainteresowanie reinkarnacją i technikami „przypominania sobie poprzednich wcieleń” może wydawać się niewinną formą pracy z wyobraźnią lub poszukiwania sensu własnych doświadczeń, jednak niesie ze sobą realne ryzyko powstawania fałszywych wspomnień o bardzo silnym ładunku emocjonalnym. W warunkach sugestii, relaksacji i ukierunkowanego prowadzenia narracji łatwo dochodzi do sytuacji, w której umysł zaczyna konstruować szczegółowe sceny z „przeszłych żyć”, obejmujące traumatyczne wydarzenia, cierpienie czy śmierć, mimo że nie mają one żadnego zakotwiczenia w rzeczywistości.

Zaczyna tu występować mechanizm tworzenia fałszywych wspomnień (miedzy innymi dlatego wiele osób równocześnie może z przekonaniem twierdzić, że jest inkarnacją tej samej postaci historycznej, te osoby są o tym przekonane, nie kłamią świadomie, ale też nie może być to prawda). Takie wyobrażone historie mogą być przeżywane z intensywnością porównywalną do autentycznych wspomnień, co sprawia, że dana osoba zaczyna traktować je jako realne źródło własnych emocji, lęków czy problemów życiowych. W efekcie cierpienie psychiczne zaczyna być przypisywane wydarzeniom, które nigdy nie miały miejsca, a zamiast szukać rzeczywistych przyczyn trudności, taka osoba może utrwalać narrację „ukrytej traumy” z nieistniejącej przeszłości.

Podobne mechanizmy obserwuje się w innych kontekstach opartych na sugestii i „rekonstrukcji pamięci”, takich jak rzekome wspomnienia porwań przez UFO, gdzie również dochodzi do powstawania spójnych, ale fałszywych narracji o silnym znaczeniu emocjonalnym. W tym kontekście jeszcze raz zacytujemy Damiana: „Szczególnie niepokojące jest to, że wydarzenie organizuje fundacja zajmująca się pomocą dzieciom. Instytucja, która powinna wspierać edukację, krytyczne myślenie i odpowiedzialność społeczną, firmuje spotkanie z osobą kojarzoną z dezinformacją i teoriami spiskowymi„.

Dzieje się tak, bo metody manipulacji i mistyfikacji używane do uwiarygodniania tych teorii mogą mieć niszczący wpływ na ludzkie życie. W tym kontekście Damian Ziemba może mieć racje, a organizacje pracujące na rzecz dobra dzieci powinny unikać propagowania pseudonauki. Oczywiście nie znaczy to, ze ktokolwiek świadomie miał złe intencje. Po prostu w dzisiejszych czasach dezinformacji łatwo się nabrać. Dlatego warto ostrzegać, nawet jeśli ton Damiana ktoś mógł odebrać jako zbyt ostry.

Podsumowując

Można powiedzieć, że każdy ma prawo do własnych przekonań i interpretacji świata, zwłaszcza w obszarach, które nie mają jednoznacznych rozstrzygnięć. Natomiast zupełnie inną sprawą jest publiczne promowanie twierdzeń jako „prawd” bez solidnych podstaw, szczególnie wtedy, gdy opierają się one na mistyfikacjach, błędach lub selektywnie dobranych przypadkach.

Tego typu narracje, kiedy zaczynają funkcjonować w obiegu jako coś wiarygodnego, mogą stopniowo osłabiać zaufanie do metod naukowych i racjonalnego sposobu oceny rzeczywistości. Zamiast krytycznej analizy pojawia się akceptacja opowieści, które brzmią atrakcyjnie, ale nie są dobrze uzasadnione.

W dłuższej perspektywie może to prowadzić do realnych konsekwencji: większej podatności na różnego rodzaju oszustwa, pseudonaukowe wyjaśnienia czy systemy przekonań, które odrywają ludzi od sprawdzalnych faktów, czy to w przypadku reinkarnacji, teorii spiskowych, czy innych „alternatywnych” narracji. Problem nie polega więc na samym zainteresowaniu niezwykłymi tematami, ale na zacieraniu granicy między ciekawością a uznawaniem niepotwierdzonych tez za wiedzę.

Problem z mediami

Media często działają w celu utrzymania uwagi odbiorcy, a nie weryfikacji jakości informacji. W ten sposób media niefrasobliwie promują i uwiarygadniają pseudonaukę. Gdy brakuje mocnych wydarzeń, rośnie pokusa, żeby podbić zainteresowanie tematami „na granicy”, tajemniczymi, sensacyjnymi albo pseudonaukowymi. W takim układzie nawet słabo ugruntowane historie mogą zostać opowiedziane w sposób sugerujący, że „coś jest na rzeczy”. Sam dobór języka („naukowcy są zaskoczeni”, „niewyjaśnione zjawisko”, „tajemnica do dziś nierozwiązana”) często nadaje wiarygodność temu, co w rzeczywistości jest spekulacją, niepotwierdzonym doniesieniem, albo wręcz mistyfikacją (jak wspomniane „kręgi w zbożu”).

Efekt uboczny jest taki, że granica między nauką, a czystą sensacją zaczyna się zacierać. Nie dlatego, że ktoś koniecznie chce promować pseudonaukę, ale dlatego, że to wymusza mechanika szukania uwagi w mediach. A skoro o UFO było w dużej telewizji, lub głównych portalach internetowych, to następne kroki prowadzą na spotkanie z „badaczami prawdy”…

Uważasz, że wolne media są potrzebne?
Wesprzyj naszą misję!
Erste Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis 
zrzutka.pl 

Było już spotkanie z Gadowskim

Już wcześniej ci sami organizatorzy zaprosili do Krosna Witolda Gadowskiego. To postać z bogatym życiorysem i osiągnieciami , w tym jako korespondent wojenny. Ostatnio jednak zajmuje się propagowaniem teorii spiskowych. Na spotkaniu w Krośnie zwykle nie wyrażał ich wprost, a jedynie sugerował, pozostawiając niedomówienia, w sposób który utrudnia zarzucenie mu głoszenia nieprawdy, bo żadnej z prezentowanych teorii spiskowych nie „domknął” twardymi stwierdzeniami.

W tym przypadku działał też moderator spotkania, który kilkukrotnie interweniował sprostowując niektóre wypowiedzi, szczególnie te, które dało się zweryfikować od razu. Podczas tego spotkania występowało też charakterystyczne mieszanie informacji prawdziwych z teoriami spiskowymi, ponieważ praktycznie każda teoria spiskowa opiera się na elementach prawdy, by się uwiarygodnić. Przed tym przestrzegaliśmy w naszej relacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content