Brak sygnalizacji w największym ruchu. „Miasto czeka, aż ktoś zginie?”
Na skrzyżowaniu ulic Bieszczadzkiej, Polnej i Reymonta w Krośnie w ciągu tygodnia doszło do dwóch zdarzeń drogowych. W obu przypadkach sygnalizacja świetlna nadawała żółty sygnał pulsujący. Policja przekazała nam szczegóły zdarzeń. Pytamy Urząd Miasta, czy zamierza zweryfikować sposób organizacji ruchu, czy trzeba czekać na tragedię? Dwa zdarzenia, ten sam problem
