Nie tylko „opłaty za śmieci” poróżniły radnych na listopadowej Sesji Rady Miasta Krosna. Spierano się też o podatki. Zwolennicy podwyżek podkreślali, że podniesienie podatków jest konieczne dla dobra przedsiębiorców, a przeciwników oskarżali o „populizm”. Doszło też do zakulisowego negocjowania „autopoprawki”.
Uważasz, że Krosno potrzebuje niezależnych mediów?
Wesprzyj naszą misję!
Powiedz o KrosnoSferze znajomym. Udostępniaj nasze wpisy!
Tworzenie niezależnych mediów kosztuje. Możesz wesprzeć nas finansowo:
Santander Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl
Projekt podwyżek zakładał uzyskanie dodatkowych dochodów w wysokości ponad 5 mln złotych. W tym ponad 3 mln złotych chciano pozyskać za budynki i ich części „związane z prowadzeniem działalności gospodarczej”. Na tym polu przewidziano podwyżkę z 30 zł na 34 zł.
Czy w czasie dyskusji Prezydent Piotr Przytocki pogubił się w swojej argumentacji? Z jednej strony twierdził, że Krosno rozwija się lepiej od innych miast regionu, a z drugiej stwierdził, że jeśli nie podniesiemy podatków, to będziemy „na straconej pozycji” względem tych innych miast… Tak, tych samych miast, które gorzej się rozwijają… zachęcamy do wysłuchania całej dyskusji która odbywała się z przerwą. Dyskutowano od: 33:04 – 01:06:16, a następnie po przerwie: 01:31:40 – 01:37:34.
Pomimo pozytywnych opinii Komisji Rady miasta na temat planowanych stawek podatkowych, przeciw podwyżce wypowiadali się kolejni radni.
Radni przeciw podwyżkom
Radny Paweł Krzanowski apelował o oszczędności, w tym wymieniał w jakiej wysokości otrzymują „dodatki funkcyjne” osoby sprawujące wysokie funkcje w mieście, to jest Sekretarz, Naczelnicy. Dodał, że „Szeregowi pracownicy” takich dodatków nie mają.
Paweł Krzanowski apelował, by nie obciążać przedsiębiorców coraz większymi podatkami: – Mówię tu też o restauratorach, którzy mają niesamowite problemy. I wszystkich, którzy mają obiekty wielkopowierzchniowe.
Proponowaną podwyżkę krytykował radny Gabriel Zajdel, który wprost zapytał: – Dlaczego Pan Prezydent tak nie lubi przedsiębiorców?
Radny dopytywał, czy tak ogromną podwyżkę opiniowała „Krośnieńska Rada Biznesu” (na to pytanie radnego nikt nie odpowiedział). Gabriel Zajdel podkreślił też, że tak duża podwyżka nie będzie motywowała przedsiębiorców do otwierania kolejnych zakładów w Krośnie.
W obronie przedsiębiorców wystąpiła też radna Agnieszka Raś. Był to szczególnie istotny głos, ponieważ to radna z Klubu Prezydenta Przytockiego. Krytyka projektu z jej strony była sygnałem, że projekt podwyżki może nie uzyskać większości.
– Dzisiaj stoimy przed decyzją, która jest nie tylko nieprzemyślana, ale wręcz uderza w fundamenty, na których powinno się budować rozwój miasta. Mówimy o podwyżkach podatku od nieruchomości, a są one, nie oszukujmy się, jednymi z najwyższych w regionie. W niektórych kategoriach zaczynają zbliżać się do poziomów znanych z Warszawy, Krakowa czy Wrocławia. Dla mnie to jest po prostu absurdalne – mówiła radna.

Podkreślała, że „nie możemy obciążać naszych mieszkańców tak wysokimi stawkami”. Agnieszka Raś krytykowała, że nie ma planu szukania oszczędności, a sięga się po najprostszy sposób: podnoszenie podatków.
– Nie ma raportu z efektywności inwestycji, na które podobno musimy znaleźć pieniądze. Ale za to ma być łatwo, bo łatwo jest sięgnąć do kieszeni mieszkańców czy przedsiębiorców – twierdziła Agnieszka Raś, argumentując, że nie analizowano skutków tej uchwały dla małych firm.
– To oni zapłacą za skutki tej decyzji – mówiła ostrzegając, że część firm może nie wytrzymać takich warunków. Radna Raś apelowała, by podatki podnieść nie bardziej niż o wskaźnik inflacji i „ani grosza więcej”.
– Nie róbmy z Krosna miasta, które z własnych przedsiębiorców robi sobie źródło szybkiego dochodu. I nie udawajmy, że rozwój buduje się podnoszeniem podatków „na maksa” – podsumowywała wypowiedź Agnieszka Raś.
Radny Tomasz Soliński przyznał, że są oczywiste potrzeby rozwojowe, jednak poprosił podobnie jak Agnieszka Raś, aby podwyżka ograniczała się do wskaźnika inflacji. Zgodnie z przedstawionym wyliczeniem byłaby to podwyżka do kwoty 31,32 zł za metr, a nie 34 złote, jak wnioskował w projekcie Prezydent.

Głos zabrał też radny Adam Przybysz, który przybliżył problem przedsiębiorcy, któremu miasto znacząco podniosło opłatę za użytkowanie wieczyste. Radny wskazywał na to, że podwyżka podatków to nie jedyne obciążenie uderzające w przedsiębiorców.
Piotr Przytocki gani radnych, uzasadnia podwyżki
W odpowiedzi Prezydent Piotr Przytocki zarzucił Adamowi Przybyszowi „zaburzanie procesu myślowego”, poprzez mylenie użytkowania wieczystego z podatkami od nieruchomości.
W dalszej wypowiedzi Prezydent Przytocki skrytykował radną Agnieszkę Raś za wypowiedzi „takie jak kiedyś czytał w „Trybunie Ludu””.
Piotr Przytocki uzasadniał podwyżkę tym, że Krosno w pandemii nie chciało podnosić podatków.
– Działaliśmy tak, jakby inflacji nie było – mówił prezydent przypominając, że była o wiele wyższa niż obecnie.
Argumentem Piotra Przytockiego było to, że „niektóre Miasta, np. Rzeszów”, już mają takie same stawki jakie Prezydent chce się wprowadzić w Krośnie. Przytaczano przykłady innych miast regionu (np. Przemyśl, Jasło) które już mają stawki wyższe niż Krosno.
– Możemy zastosować propozycję radnego Solińskiego, ale będziemy na pozycji straconej wobec innych miast – stwierdził Prezydent, przekonując, ze niezbędne jest budowanie dochodu budżetowego.
– Nie budujemy po to, żeby zjeść te pieniądze, żeby przysłowiowy ogon swój zjeść, tylko po to, żeby zainwestować w rozwój miasta. A rozwój tego miasta jest chyba dość widoczny, szczególnie jak się wyjedzie z Krosna – mówił Piotr Przytocki.
Piotr Przytocki podkreślał kilka razy, że miasto nie aktualizowało stawek podatku do inflacji przez dwa lata.
Prezydent poskarżył się też, że w Krośnie nikt mu nie gratuluje. – Poza Krosnem wszyscy mi gratulują, że miasto wyraźnie odstaje od reszty regionu, że tylko dwa miasta się rozwijają: Krosno i Rzeszów – podkreślał Prezydent.
Zwraca uwagę fakt, że Prezydent z jednej strony chełpi się, iż Krosno rozwija się lepiej niż okoliczne miasta z wyższymi podatkami, a zarazem uważa, że Krosno pozostanie „na przegranej pozycji” względem tych samych miast, jeśli nie podniesie podatków. To w końcu rozwijamy się lepiej niż Przemyśl czy Jasło, czy jesteśmy wobec nich „na przegranej pozycji”?
„Ktoś musi utrzymywać te wszystkie wydatki”
Jacek Kusiak, Naczelnik Wydziału Podatków i Opłat stwierdził, że „ktoś musi utrzymywać ten system”. I źródłem dochodów są właśnie podatki. Stąd wysokość proponowanej podwyżki.
Za tym poszły głosy zwolenników podwyżek. Radny Sławomir Bęben przyznał, ze jego wszyscy synowie mieszkają poza Krosnem i obawia się, że tutaj nie wrócą. Stwierdził, że jest w stanie płacić wyższe podatki, żeby Krosno się rozwijało. Przestrzegał przed losem miast za granicą, które oferują mieszkania za pół darmo, byle ktoś chciał tam mieszkać.
Radny Michał Finfa podkreślał, że Miasto potrzebuje środków na inwestycje. Michał Finfa stwierdził, że sam jest przedsiębiorcą. Zaapelował, by przedsiębiorcy potraktowali podwyżkę podatków jak „inwestycję w samego siebie”.
– Jestem przekonany o tym, że przyniesie to wymierne korzyści i otoczenie dla biznesu będzie na jeszcze wyższym poziomie – przekonywał Michał Finfa.
Trzeba tu przypomnieć, że radny Finfa występuje w dwojakiej funkcji, bo jako menager Klubu Żużlowego jest też beneficjentem środków z podatków.
„Chwila przerwy”
W trakcie dyskusji ogłoszono przerwę, która miała trwać 15 minut, ale wydłużyła się do około 25 minut. W tym czasie Prezydent Piotr Przytocki podchodził do radnych i rozmawiał z nimi o projekcie podwyżek. Oznacza to, że przerwano jawną dyskusję nad projektem, a kluczowe rozmowy i wymianę argumentów prowadzono poza oficjalnymi obradami. Dlaczego kluczowe? Bo po przerwie Prezydent przedstawił „kompromisowe rozwiązanie”.

32 złote kompromisu
Przewodniczący poinformował, że w trakcie przerwy wpłynęła autopoprawka zmieniająca wysokość podatku z 34 zł na 32 złote za budynki lub ich części przeznaczone na dzielność gospodarczą.
Prezydent Przytocki argumentował, że to forma przychylenia się do propozycji radnego Solińskiego, a stawka zbliżona będzie do wskaźnika inflacji.
Oznacza to, że Prezydent przychylił się do kierunku wskazanego przez Agnieszkę Raś i Tomasza Solińskiego, chociaż przed przerwą oskarżał radną Raś o populizm na miarę „Trybuny Ludu”. Równolegle w rozmowach na przerwie, Agnieszka Raś podkreślała, że zgadza się na podwyżkę do wskaźnika inflacji i „ani grosza więcej”. Tymczasem propozycja Prezydenta to 28 gr więcej niż wynikałoby z inflacyjnej podwyżki.
Z tej zmiany ucieszył się radny Gabriel Zajdel, ale apelował by dodatkowo obniżyć skalę podatku za grunty pod działalność gospodarczą. Prezydent odpowiedział, że w przypadku gruntów różnice są niewielkie kwotowo dla przedsiębiorców, ale znaczące dla budżetu.
11 głosów „za” podwyżką, 9 głosów „przeciw”. Jedna osoba się wstrzymała
„Za” podwyżką głosowali:
Anna Dubiel, Anna Galert, Daria Balon, Marcin Niepokój, Michał Baran, Michał Finfa, Piotr Grudysz, Robert Hanusek, Sławomir Bęben, Tomasz Soliński, Zbigniew Kubit.
„Przeciw” głosowali:
Agnieszka Raś, Gabriel Zajdel, Janusz Hejnar, Kazimierz Mazur, Małgorzata Szeliga, Paweł Krzanowski, Tomasz Józefowicz, Tomasz Zajdel, Wojciech Byczyński.
„Wstrzymał się”:
Adam Przybysz
Uchwała wprowadzająca podwyżkę podatków została przyjęta większością głosów „za”.
Uważasz, że Krosno potrzebuje niezależnych mediów?
Wesprzyj naszą misję!
Powiedz o KrosnoSferze znajomym. Udostępniaj nasze wpisy!
Tworzenie niezależnych mediów kosztuje. Możesz wesprzeć nas finansowo:
Santander Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl

