Szok w Turaszówce: zabity pies na zebraniu

Zebranie mieszkańców Dzielnicy Turaszówka było szczególne pod wieloma względami. Frekwencja była ogromna, podnoszono wiele problemów więc zebranie trwało długo. Doszło też do szokującego zdarzenia, na salę wniesiony został zabity pies. 

Zebranie prowadzili Przewodniczący Rady Maciej Wołek i Przewodniczacy Zarządu Władysław Sokołowski. Zebranie trwało ponad 3 godziny, zgromadziło ponad 100 mieszkańców dzielnicy. 

Na zebranie nie przyszedł prezydent, ale obecni byli zastępcy: Grzegorz Rachwał i Miranda Trojanowska. Była też silna reprezentacja radnych miasta Krosna: Sławomir Bęben, Paweł Krzanowski, Tomasz Zajdel, Małgorzata Szeliga, Anna Galert, Agnieszka Raś i Robert Hanusek. 

Przedstawiciele samorządu dzielnicowego podkreślali, że inwestycje, jakie wskazują do wykonania nie są realizowane. Wiceprezydent Rachwał odpowiadał, że zadania jakie zgłasza Rada Dzielnicy, to inwestycje na kwotę 100 mln złotych – Nie mamy 100 milionów – odpowiadał. 

Sprawozdanie roczne przedstawione na zebraniu zostało opublikowane także na stronie Dzielnicy, w zakładce z protokołami.

Zabity pies 

W trakcie zebrania doszło do szokującego zdarzenia. Mieszkaniec dzielnicy wniósł na salę swojego zabitego psa. Zwierzę zginęło pod kołami samochodu w tym samym czasie, gdy odbywały się obrady. Wspomniany mężczyzna wcześniej uczestniczył w zebraniu. Brał udział w dyskusji. Podnosił problem braku bezpieczeństwa na ulicy Wyspiańskiego. apelował o poprawę bezpieczeństwa i o chodnik. Przedstawiciele władz miasta odpowiadali mu, że obecnie są ważniejsze zadania, że chodnik przy jego ulicy musi zaczekać. W tym samym czasie jego syn był na spacerze z psem. Doszło do tragedii. Mieszkaniec wyszedł z zebrania, ale wrócił. Był zrozpaczony, a na rękach wniósł zabitego psa. Z wyrzutem zwrócił się do prezydentów i urzędników. Powiedział, że zbyt szybko jadący samochód zabił psa, gdy syn był ze zwierzakiem na spacerze. Chłopcu nic się nie stało, przynajmniej fizycznie, ale jest roztrzęsiony i zrozpaczony. Sam mężczyzna szybko wyszedł z sali, zaraz po tym jak pokazał do czego prowadzi odkładanie bezpieczeństwa na dalszy plan. 

Nie bardzo wiem co powiedzieć o tej historii. Jest mi bardzo przykro z tego powodu – skomentował zastępca prezydenta Grzegorz Rachwał.

Brak “infrastruktury pieszej”

Ulica Wyspiańskiego była tylko jednym z wielu przykładów. Mieszkańcy zwracali uwagę na brak bezpiecznych chodników i dróg rowerowych w całej Dzielnicy. Wskazywano konkretne miejsca, np. wzdłuż DK 28. W tej sprawie urzędnicy odpowiedzieli, że jest gotowa koncepcja, odnosnie której mieszkańcy będa mogli zgłaszać swoje uwagi. 

Jeden z mieszkańców przyniósł gazetę z 2014 roku, w której zapowiadano budowę chodnika i ścieżki rowerowej. Pokazywał, że on i jego dziecko są na zdjęciach w tej gazecie. Od tamtej pory zmieniło się wiele, ale obiecanego chodnika nie ma. O inwestycje “minimum” dla bezpieczeństwa mieszkańców apelował radny Tomasz Zajdel. Mieszkańcy nagrodzili tę wypowiedź oklaskami. Było to zanim doszło do szokującej sytuacji z zabitym psem. 

Uważasz, że potrzebne są wolne media?
Wesprzyj naszą misję!
Powiedz o KrosnoSferze znajomym. Udostępniaj nasze wpisy!

Tworzenie niezależnych mediów kosztuje. Możesz wesprzeć nas finansowo:
Santander Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis
 zrzutka.pl

Możesz wesprzeć wydawcę KrosnoSfery, Fundację „Pasjonauci” przekazując 1,5% podatku Kliknij w ten link, żeby sprawdzić w jaki sposób.

Krosno Miasto Deweloperów

Niepokój mieszkańców wzbudzają plany dalszej zabudowy wielolokalowej w Dzielnicy. „Deweloperzy próbują nam wciskać tu bloki” – mieszkańcy wskazywali, że to dotyczy całej Dzielnicy, chociaż najwięcej uwagi poświęcono pomysłom dotyczącym ul. Bema. „Zostaniemy rozjechani i zadeptani” – podkreślali mieszkańcy wskazując, że drogi i chodniki nie są przystosowane do zwiększenia natężenia ruchu w związku z wielomieszkaniową zabudową. Apelowali po prostu o przestrzeganie prawa, o to by przestrzegać uchwalonego Planu Zagospodarowania, który przewiduje zabudowę jednorodzinną/bliźniaczą/szeregową, a nie wielomieszkaniowe bloki. “Specustawa mieszkaniowa” daje możliwość lokalizowania zabudowy niezgodnej z planem zagospodarowania, pod warunkiem, że zgodę wyrazi Rada miasta. Na zebraniu apelowano, by radni nie dawali takich zgód. Mieszkańcy podkreślali, że wybierając miejsce do zamieszkania, nie chcieli żyć na blokowisku. Jedna z mieszkanek powiedziała, że już istniejące bloki zaburzyły przepływ wody, a nawet, że prawdopodobnie jest źle podłączona kanalizacja, bo jej działka jest regularnie zalewana od czasu wybudowania bloków w jej sąsiedztwie. Zwrócono też uwagę na dewastacje lokalnych dróg podczas budów prowadzonych na terenie dzielnicy.  Urzędnicy odpowiedzieli, że należy to zgłaszać. “To mieszkańcy mają pilnować dewelopera? Jak żeście wydali mu zgodę jeśli nie może wjechać?” – wołał wzburzony mieszkaniec Turaszówki. 

Brak bezpieczeństwa

Problemy powodowane przez ruch drogowy i samochody, to najczęstsze tematy poruszane podczas tego zebrania. W tym wskazywano na utrudnienia powodowane przez pojazdy zaparkowane pod szkołą. Mieszkańcy i dyrektor szkoły podkreślali, że ćwiczenia strażackie udowodniły, że zaparkowane pojazdy uniemożliwiają dojazd samochodów ratowniczych. „Nawet taranem się nie przebiją” – mówiono apelując o przebudowę dojazdu do szkoły.

Emocje 5G

Kolejny temat dotyczył sprzeciwu mieszkańców przeciwko budowie masztu 5G. Obiekt miałby się znajdować kilka metrów od najbliższej zamieszkanej nieruchomości. Zdaniem mieszkanki występującej w imieniu większej grupy, to o wiele za blisko. „Codziennie będziemy się martwić czy normy są przekroczone” – wyrażała swoje obawy. 

“Nie” dla obwodnicy

Sprzeciw budzi też pomysł budowy drogi obwodowej dla Krosna, a która miałaby przebiegać blisko istniejących domów. Mieszkańcy przekonywali, że taka droga powinna być bardziej oddalona, być może nawet poza granicami miasta, sugerowali porozumienie z gm. Jedlicze w tej sprawie. “Dlaczego nie powiecie mieszkańcom że chcecie tam puścić TIR y” – mówiła przeciwniczka drogi.
Grzegorz Rachwał odpowiedział, że w tej chwili nie chodzi o budowę drogi tylko o rezerwowanie tego terenu. Przekonywał, że taka droga będzie potrzebna w przyszłości. Acz uwagę mieszkanki o konieczności odsunięcia drogi od zabudowań uznał za słuszną i do rozważenia.

Koniec, idźcie do domu

Spotkanie de facto zakończyła pani sprzątaczka. Sala miała być zajęta do godziny 21:00, ale w tym czasie zebranie jeszcze trwało w najlepsze. Pani odpowiedzialna za posprzątanie sali poprosiła organizatorów by opuścić salę nie później niż o 21:30.

Mniej więcej o tej godzinie zakończono zebranie, ale nie było to równoznaczne z opuszczeniem sali i budynku. Część osób jeszcze rozmawiała z urzędnikami, ostatni uczestnicy wychodzili około godziny 22:00. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content