Rada Miasta była jednomyślna. 19 głosami “za” przy 19 obecnych uznano petycję mieszkańców za zasadną. Chodzi o okazały dąb rosnący przy ul. Mickiewicza, a doskonale widoczny z “Radosnej Doliny” i pobliskiego przedszkola.
Z inicjatywą objęcia dębu ochroną wystąpiła grupa mieszkańców. Szczególnie zaniepokoiła ich prowadzona w sąsiedztwie drzewa inwestycja. Kilkuosobowa reprezentacja mieszkańców przyszła na obrady śledzić przebieg głosowania. Kontrowersji nie było. Radni poparli petycję jednomyślnie.
Biorąc pod uwagę wyjątkowe walory przyrodnicze, historyczne i kulturowe przedmiotowego dębu radni poparli postulat ustanowienia przedmiotowego drzewa pomnikiem przyrody. Zdaniem Rady objęcie dębu ochroną prawną pozwoli na jego zachowanie dla przyszłych pokoleń oraz zwiększy świadomość ekologiczną mieszkańców Miasta Krosna.

Decyzję radnych poprzedziło badanie dendrologiczne, potwierdzające dobry stan zdrowotny drzewa, dobrą stabilność i wysoki współczynnik bezpieczeństwa. Dąb może mieć około 200 lat, a ze względu na swoją długowieczność może jeszcze długo pozostać cennym siedliskiem dla wielu gatunków.
Tuż po głosowaniu mieszkańcy podziękowali radnym, ale zarazem zaapelowali by zadbać o ochronę drzewa, aby nie zostało zniszczone zanim zostanie ustanowione Pomnikiem Przyrody.
Dąb rośnie na działce należącej do gminy Krosno, ale tuż obok, za granicą działki, jest prywatna inwestycja budowlana.
Od głosowania minął ponad miesiąc. Tymczasem mieszkańcy alarmują, że w bezpośrednim sąsiedztwie dębu prowadzone są prace, które mogą mu zagrażać.

Jeszcze 9 grudnia, Urząd Miasta Krosna zapewniał, że “w bezpośrednim sąsiedztwie drzewa nie ma zaplanowanych robót budowlanych”.
Tymczasem według przyjętych w Krośnie Standardów Ochrony Drzew (zarządzenie Prezydenta nr 106/24) za “sąsiedztwo” uznaje się obszar do 1,5 m od rzutu korony drzewa, a dla drzew cennych przyrodniczo to jest do 3 metrów od rzutu korony drzewa.
Nie da się ukryć, że w tej odległości od przedmiotowego dębu są prowadzone prace, w tym doszło do znacznej ingerencji w skarpę, Mieszkańcy alarmują, zę skarpę najpierw ścięto, a później nadsypano ziemię. Czy były tam korzenie dębu? Na to nie ma potwierdzenia i może być ciężko to sprawdzić, niemniej przyjmuje się, że najgęstszy, podlegający ochronie system korzeniowy sięga tak daleko, jak korona drzewa (korzenie zwykle sięgają jeszcze dalej). To mało prawdopodobne, że przez 200 lat drzewo nie wypuściło korzeni w kierunku znajdującej się w dolinie wody.

Przeprowadzone w ubiegłym roku badania potwierdziły dobry stan i stabilność drzewa. Jednak jeśli zostały uszkodzone korzenie, to czy za jakiś czas do urzędu nie wpłynie „wniosek o wycinkę” zagrażającego drzewa?
KrosnoSfera zwróciła się do Urzędu i Rady Miasta z pytaniami o dalsze działania w związku z realizacją petycji uznanej za zasadną.
Uważasz, że Krosno potrzebuje wolnych mediów?
Wesprzyj naszą misję!
Powiedz o KrosnoSferze znajomym. Udostępniaj nasze wpisy!
Tworzenie niezależnych mediów kosztuje. Możesz wesprzeć nas finansowo:
Santander Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl

