Bezpieczeństwo, czy przepustowość? Mieszkańcy apelują by nie wyłączać sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach ul. Bieszczadzkiej z ulicami: Dmochowskiego, Żniwną, Polną i Reymonta. Urząd Miasta stawia jednak na “płynność ruchu” na głównej drodze. Czy coś się zmieni? Na najbliższy czwartek zaplanowane jest spotkanie urzędników, policjantów i przedstawicieli mieszkańców.
Po co stosuje się sygnalizację świetlną na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych?
Powodów jest kilka, warto najważniejsze z nich przypomnieć już na wstępie.
Sterowanie ruchem przy pomocy sygnalizacji pozwala zapobiegać kolizjom i wypadkom (zwłaszcza na skrzyżowaniach o dużym natężeniu ruchu), ponadto pozwala chronić pieszych (dając im bezpieczny moment na przejście) oraz ułatwia zarządzanie ruchem w godzinach szczytu, lub przy remontach.
Mieszkańcy Suchodołu zwracają uwagę, że w Krośnie stało się coś odwrotnego. Przy dużym natężeniu ruchu wyłącza się sygnalizację, by kosztem bezpieczeństwa pieszych i kierujących z ulic podporządkowanych zwiększyć przepustowość głównej drogi.
Chodzi o skrzyżowania DK28 (ul. Bieszczadzka) z ul. Dmochowskiego, Żniwną, Polną, Reymonta. Wgodzinach 6:00-7:30 oraz 15:00-16:30, sygnalizacja zostaje przełączona w „tryb żółtego światła pulsującego”. Przyczyną jest zamkniecie ul. Sikorskiego i wzrost natężenia ruchu na ul. Bieszczadzkiej.
– Podsumowując – w związku z zamknięciem ulicy Sikorskiego i zwiększonym ruchem na ul Polnej sygnalizacja świetlna mająca ułatwić kierowcom z Polnej przejazd przez skrzyżowanie została wyłączona – czego nie rozumiecie? – skomentował jeden z internautów.
Urząd przedstawia swoje argumenty
Skąd taki pomysł? Miasto tłumaczy, że zamknięcie ul. gen. W. Sikorskiego skierowało dodatkowy potok ruchu na DK28, co doprowadziło do paraliżu tej części miasta. Zdaniem urzędników, zanim wyłączono sygnalizację korki sięgały ponad kilometra, a rekordowo nawet ponad 2 km (korek miał zaczynać się od OBI w miejscu Piastowym).
Zdaniem urzędników osiągnięto cel. Sygnalizacja wstrzymywała główny nurt tranzytowy, a po jej wyłączeniu płynność na DK28 wzrosła. Przekonują, że “cała Droga Krajowa” nie może stać z powodu kilku aut z dróg podporządkowanych”.
Równocześnie urzędnicy twierdzą, że z ulic podporządkowanych wyjeżdza niewiele pojazdów, a na dodatek sami kierujący mogą wybrać drogi alternatywne (np. przez ul. Wyszyńskiego lub Słoneczną).
Zastosowane rozwiązanie zaopiniowała pozytywnie Policja. Funkcjonarusze zapewniają, że analizowali nagrania i sami obserwowali skrzyżowanie, nie zauważając sytuacji niebezpiecznych.
W ostatnim czasie pojawiła się w mediach informacja, że “Policja zmieniła zdanie”, jednak w Wydziale Ruchu Drogowego dowiedzieliśmy się, że to nieprawda. Policjanci jedynie zasugerowali urzędnikom próbę zmiany funkcjonowania trybu sterowania światłami, “w miarę możliwości”, ale nadal nie kwestionują rozwiązania stosowanego przez Urząd Miasta.
Co z pieszymi?
Zdaniem urzędu godziny wyłączenia świateł dobrano tak, by pokrywały się z najmniejszym natężeniem ruchu pieszego. Z taką opinią nie zgadzają się mieszkańcy. Zwracają uwagę na dzieci zmierzające do Szkoły Podstawowej nr 5. Podają przy tym konkretny przykład: 2 lutego, przy dużym mrozie, uczniowie nie mogli przejść przez jezdnię, czekając bezskutecznie na przerwę w sznurze aut. W odpowiedzi mieszkańcy mieli usyszeć od urzędnika, że dzieci „wyszły za szybko do szkoły, bo mają na 8:00”.
Mieszkańcy podkreślają, że o godzinie 15:00 ze szkół wracają uczniowie starszych klas i szkół średnich, co stoi w sprzeczności z twierdzeniami urzędu o „minimalnym ruchu pieszym”.

“Wyrwane z kontekstu”
W KMP Krosno dowiedzieliśmy się, że w mediach publikowane są fragmenty odpowiedzi jakiej Policja udzieliła mieszkańcowi Suchodołu, ale są one “wyrwane z kontekstu”. W związku z tym zwróciliśmy się do Oficera Prasowego KMP o udostępnienie pełnej treści odpowiedzi udzielonej mieszkańcowi, a także pełnej treści opinii przekazanej do Urzędu Miasta. Okazało się, że rzeczniczka “nie może tego udostępnić”.
Z jednej strony Policja twierdzi, że ktoś manipuluje i wykorzystuje tylko fragmenty odpowiedzi, a z drugiej strony nie możemy zapoznać się z całością.
Ponieważ są to dokumenty wytworzone przez organ władzy publicznej, a zarazem w sprawie publicznej, skierowaliśmy formalny wniosek o udzielenie informacji publicznej. Niestety być może pełną informację poznamy dopiero po rozwiązaniu sprawy.
Urząd Miasta chce rozmawiać, będzie rozwiązanie dla pieszych?
Najwyraźniej w Urzędzie Miasta dostrzeżono zagrożenia związane z wyłączaniem świateł. Na najbliższy czwartek planowane jest spotkanie z udziałem urzędników, policjantów i przedstawicieli mieszkańców. Na tym spotkaniu ma być omawiana między innymi kwestia ruchu pieszych, a urzędnicy mają zaproponować bezpieczne rozwiązanie. Na razie nie chcą zdradzać co to będzie. pozostaje mieć nadzieję, że do czasu jego wdrożenia nikt tam nie zginie.
Mieszkańcy podkreślają, że w pobliżu skrzyżowana jest szczyt wzniesienia, a jadący z góry pojazd, szczególnie ciężarowy, ma znacznie wydłużoną drogę hamowania. Równocześnie nadal jest zima. „W tych okolicznościach łatwo o tragedię” – obawiają się mieszkańcy.
Interpelacja radnego
W sprawę włączył się radny Gabriel Zajdel, który złożył interpelację do prezydenta Krosna.
– Z relacji mieszkańców wynika, że w odpowiedzi na zgłoszenia kierowane do Urzędu Miasta urzędnicy sugerują, aby mieszkańcy „wybierali inne drogi, np. zawracając lub objeżdżając miasto przez ul. Wyszyńskiego”, bądź aby wyjeżdżali z domu 15 minut wcześniej. Tego rodzaju postawa jest dla mieszkańców nie do zaakceptowania – zwraca uwagę radny Gabriel Zajdel.
Radny w interpelacji zadaje Prezydentowi szereg pytań, w tym o to, czy sugerowanie mieszkańcom wcześniejszego wyjazdu z domu to oficjalne stanowisko Urzędu Miasta.
“Dopóki coś się nie stanie”
Pomysł z rozładowaniem korków na głównej drodze, poprzez wyłączenie sygnalizacji jest świetny i na pewno działa. Dopóki coś się nie wydarzy. Mieszkańcy przypominają, że sygnalizacja była już czasowo wyłączana w 2021, do chwili większej kolizji z udziałem dwóch samochodów dostawczych. “Nazajutrz po tym wypadku włączyli ją ponownie na całą dobę” – napisał jeden z mieszkańców na fb.
Podobnych sytuacji z wprowadzaniem zmian na DK28 dopiero po tym, jak doszło do groźnego zdarzenia było w ostatnich latach wiele.
Uważasz, że Krosno potrzebuje wolnych mediów?
Wesprzyj naszą misję!
Powiedz o KrosnoSferze znajomym. Udostępniaj nasze wpisy!
Tworzenie niezależnych mediów kosztuje. Możesz wesprzeć nas finansowo:
Santander Bank Polska: 05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem „KrosnoSfera”
Lub wesprzyj Fundację „Pasjonauci” poprzez serwis zrzutka.pl

